Bilans zatrzymań i rannych
Po sobotnich demonstracjach w Paryżu, które odbyły się w proteście przeciwko rosnącym kosztom życia, francuskie służby zatrzymały 142 osoby. Obecnie 126 z nich przebywa w areszcie, a 53 osoby zostały ranne. Informacje te przekazała rzeczniczka prefektury policji w Paryżu, Helene Denechere.
Demonstracja odbyła się wczoraj z udziałem podobnej liczby manifestujących, jak przed tygodniem, natomiast przy zupełnie odmiennych warunkach bezpieczeństwa
Przebieg protestów i działania policji
Według oficjalnych danych w demonstracjach w całej Francji wzięło udział około 410 tys. osób. W samym Paryżu prefektura oszacowała liczbę uczestników na 110 tys. osób, podczas gdy organizatorzy wskazali na 250 tys. zgromadzonych. Podobne protesty, które kończyły się starciami z funkcjonariuszami, odnotowano również w Marsylii, Lyonie i Nicei.
Rzeczniczka prefektury wskazała, że pod koniec zgromadzenia w Paryżu około 500 osób zaczęło atakować policję i dopuszczać się aktów wandalizmu, używając kamieni, gazu oraz armatek wodnych. Denechere podkreśliła, że zmobilizowane siły bezpieczeństwa skutecznie chroniły punkty handlowe, choć odnotowano pojedyncze przypadki kradzieży i zniszczeń mienia. Emmanuel Gregoire, mer Paryża, ocenił w mediach społecznościowych, że w porównaniu z wcześniejszymi wydarzeniami, wczorajsza demonstracja miała znacznie spokojniejszy charakter.
Perspektywy kolejnych manifestacji
Inicjatorzy protestów zapowiedzieli już kolejne zgromadzenia na 31 października. Jak podaje dziennik „Le Figaro”, apel o mobilizację pod parlamentem oraz siedzibami merostw pojawia się na stronach internetowych nawiązujących do ruchu „żółtych kamizelek”. Zaplanowany protest ma również przyjąć formę „sit-in”, czyli pokojowego okupowania miejsc publicznych w ramach sprzeciwu wobec wprowadzanych przez władze zakazów zgromadzeń w centrach miast.
