Rezygnacja minister i oskarżenia pod adresem koalicjantów
W czwartek Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła, że odchodzi z rządu Donalda Tuska oraz rezygnuje z kierowania Polską 2050. Decyzja miała związek z odrzuceniem przez Sejm projektu nowelizacji Kodeksu wyborczego znoszącego dwukadencyjność samorządowców, który został ostatecznie odrzucony.
Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki
Była minister uderzyła w koalicjantów oraz we własny klub, zarzucając posłom popieranie politykierskich układów zamiast wartości. Głosowanie w Sejmie obnażyło głębokie podziały w jej ugrupowaniu, w którym posłowie byli podzieleni, a część z nich poparła utrzymanie limitu kadencji.
Zaplecze rządowe nie pozostawiło na odchodzącej minister suchej nitki, a koalicjanci zarzucali jej brak klasy, utratę kontroli nad partią oraz nielojalność wobec premiera. Szef klubu Koalicji Obywatelskiej Zbigniew Konwiński ocenił, że rezygnacja została złożona w sposób nieelegancki. Z kolei Jacek Karnowski przypomniał, że premier określał współpracę z minister jako trudną, a Tomasz Trela z Lewicy wprost stwierdził, że jej odejście przyniesie koalicji ulgę.
Reakcja premiera i ultimatum Szymona Hołowni
Przebywający z wizytą w Indiach i Wietnamie premier Donald Tusk skomentował styl rozstania z minister podczas briefingu.
Myślałem, że zanim odejdzie, to zadzwoni chociaż i powie, że jej się znudziła ta praca
Szef rządu oświadczył, że posiada dwie kandydatki na stanowisko szefa resortu funduszy, który według umowy koalicyjnej powinien przypaść Polsce 2050. W kuluarach jako potencjalne kandydatki wymieniane są Agnieszka Bartol oraz Elżbieta Bieńkowska.
Szymon Hołownia ostro zareagował na zapowiedzi premiera i zażądał, aby obsadzenie resortu zostało uzgodnione w ramach konsensusu. Lider Polski 2050 zapowiedział, że w przypadku braku konsensusu ws. obsadzenia resortu będzie rekomendował wycofanie przedstawicieli Polski 2050 z rządu, choć nie z całej koalicji. Zastrzegł, że oznacza to rezygnację z bieżącego uczestnictwa w pracach gabinetu.
Przyszłość koalicji i wewnętrzny kryzys partii
Szymon Hołownia przyznał na konferencji prasowej, że wyjście z rządu jest ostatecznością i liczy na osiągnięcie porozumienia z premierem. Szef Polski 2050 podkreślił, że jego ugrupowanie ma własnych kandydatów na wakujące stanowisko w resorcie funduszy.
Wewnętrzne ultimatum wywołało duże poruszenie i konsternację wśród polityków Polski 2050, z których wielu obawia się utraty stanowisk rządowych. Ugrupowanie zmaga się z poważnym kryzysem wizerunkowym, głębokim rozłamem po wcześniejszym odejściu części posłów oraz niskimi notowaniami w sondażach oscylującymi wokół jednego procenta.
