Nagłe odejście ministerki z rządu
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła swoje odejście z rządu Donalda Tuska w czwartek 22 października 2026 roku za pośrednictwem platformy X. W swoim wpisie wskazała, że wartości są dla niej ważniejsze od stanowisk, wymieniając dotychczasowe osiągnięcia resortu, w tym kwestie jawności cen mieszkań i zarządzanie funduszami KPO.
Decyzję tę poprzedziły kontrowersje związane z głosowaniem w Sejmie nad zniesieniem dwukadencyjności samorządów, w którym część posłów Polski 2050, w tym Szymon Hołownia, poparła projekt PSL, podczas gdy ministerka była mu przeciwna.
Krytyka ze strony Pauliny Hennig-Kloski
Odejście Pełczyńskiej-Nałęcz spotkało się z ostrą reakcją ministerki klimatu i środowiska, Pauliny Hennig-Kloski. Nazwała ona ten krok populistycznym i wyrachowanym działaniem, mającym na celu udawanie opozycji przed wyborami w nadziei na poprawę notowań sondażowych.
Hennig-Kloska stwierdziła, że taki scenariusz był rozważany przez liderkę Polski 2050 już kilka lat temu.
Reakcje w Polsce 2050 i poszukiwanie lidera
Sposób, w jaki Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zakomunikowała swoją rezygnację, wywołał zaskoczenie wewnątrz jej własnej partii, gdyż o decyzji nie uprzedzono wicemarszałka Szymona Hołowni ani innych bliskich współpracowników. Pełczyńska-Nałęcz pozostawiła partię w rękach jej założyciela, jednocześnie kierując w stronę Hołowni krytyczne uwagi dotyczące wartości politycznych.
Obecnie funkcję liderki przejęła pierwsza wiceprzewodnicząca Ewa Schädler, a w partii ruszyła giełda nazwisk potencjalnych następców, wśród których najczęściej wymienia się Pawła Śliza.
Skoro taki dyskomfort wywoływało ministrowi Szyszce członkostwo w rządzie, to sobie ten dysonans, odchodząc z rządu, zredukował, nie będzie dalej cierpiał. Ja Janka bardzo cenię, to wybitny fachowiec, językiem negocjacji jest w stanie posługiwać się tak dobrze, że załatwiał dla Polski rzeczy nie do załatwienia. Ale skoro się tak męczył, to dobrze, że już się męczył nie będzie
Przyszłość koalicji i resortu funduszy
Szymon Hołownia zadeklarował, że Polska 2050 pozostaje w koalicji, oczekując jednak przestrzegania umowy koalicyjnej i utrzymania resortu funduszy w rękach swojej partii. Premier Donald Tusk, przebywający z wizytą w Indiach, poinformował o posiadaniu dwóch kandydatur na stanowisko szefa tego resortu, jednak wicemarszałek Sejmu przyznał, że nie prowadził z nim w tej sprawie konsultacji.
Wśród koalicjantów pojawiają się głosy sceptyczne co do ewentualnego wyjścia Polski 2050 z koalicji, biorąc pod uwagę niskie notowania sondażowe ugrupowania.