Sondażowe oceny decyzji o dymisji

Instytut Badań Pollster przeprowadził na zlecenie „Super Expressu” sondaż dotyczący rezygnacji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z funkcji w rządu Donalda Tuska. Badanie zrealizowano w dniach 26-27 października 2026 roku metodą CAWI na reprezentatywnej grupie 1029 dorosłych Polaków, a maksymalny błąd oszacowania wyniósł około 3 proc.

Łącznie 49 proc. respondentów oceniło decyzję byłej minister funduszy i polityki regionalnej dobrze. W tej grupie 21 proc. ankietowanych wskazało odpowiedź zdecydowanie pozytywną, natomiast 28 proc. miało zdanie raczej pozytywne.

Negatywne stanowisko wobec kroku podjętego przez polityk wyraziło łącznie 21 proc. badanych. Opcję zdecydowanie negatywną wybrało 10 proc., a odpowiedź raczej negatywną wskazało 11 proc. respondentów.

Dużą grupę, bo aż 30 proc. uczestników badania, stanowiły osoby, które wybrały odpowiedź „nie wiem / trudno powiedzieć” lub nie miały wyrobionego zdania w tej sprawie.

Powody rezygnacji i kulisy polityczne

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła 22 października, że odchodzi z rządu oraz rezygnuje z przewodniczenia Polsce 2050, pozostawiając ugrupowanie w rękach jego założyciela, Szymona Hołowni. Decyzja ta nastąpiła po sejmowym głosowaniu w sprawie zniesienia dwukadencyjności w samorządach, w którym posłowie Polski 2050 podzielili się, a znaczna część poparła przepisy. Choć ostatecznie przepisy nie przeszły przez parlament, była minister uznała to za działanie przeciwko obywatelom i stwierdziła, że wartości są dla niej ważniejsze niż stołki.

W opublikowanym tuż przed odejściem Pełczyńskiej-Nałęcz sondażu CBOS zaufanie do niej deklarowało 17 proc. ankietowanych, co było najniższym wynikiem spośród 22 badanych polityków, podczas gdy 26 proc. wykazywało nieufność, a 38 proc. przyznało, że jej nie zna, a krytyczne oceny jej działalności płynęły także z badania dla Onetu.

Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika jednak, że oficjalny powód protestu przeciwko zniesieniu dwukadencyjności nakładał się na inne napięcia, ponieważ była minister od dawna domagała się stanowiska wicepremiera, na co Donald Tusk nie chciał się zgodzić, a czara goryczy się przelała, gdy ogłoszono, że nowym wicepremierem zostanie minister finansów Andrzej Domański.

Premier Donald Tusk, komentując całą sytuację, stwierdził, że ma wrażenie, iż była szefowa resortu funduszy jest politycznie bardzo pogubiona. Sama zainteresowana zapewniała, że polityka nie jest czymś, co musi robić, i poinformuje o swoich dalszych losach, gdy podejmie kolejne decyzje.

Nowy minister w resorcie funduszy

27 października premier Donald Tusk ogłosił, że nowym ministrem funduszy i polityki regionalnej zostanie Agnieszka Bartol, która dotychczas pełniła funkcję stałego przedstawiciela Polski przy Unii Europejskiej.