Na stołecznym Placu Zamkowym odbyły się główne obchody Dnia Niepodległości Ukrainy pod hasłem Niepodległość. Nasza wspólna. Uroczystości zgromadziły setki Polaków i Ukraińców mieszkających w Polsce, którzy rozpoczęli wydarzenie od uczczenia minutą ciszy pamięci ofiar rosyjskiej agresji. Uczestnicy niosli transparenty z imionami i nazwiskami zabitych. W wydarzeniu wzięło udział 29 przedstawicieli placówek dyplomatycznych, w tym ambasadorowie Holandii, Niemiec, Japonii, Litwy i Albanii.

Ambasadę Stanów Zjednoczonych reprezentowała zastępca szefa misji Stephanie Holmes, Francji tymczasowa kierowniczka placówki Diane Doucerain, a Hiszpanii zastępca szefa misji Miguel García-Herraiz. Podczas uroczystości wręczono statuetki Ukraińskiego Społeczeństwa Obywatelskiego Stand With Ukraine Awards, które otrzymali Jerzy Wójcik, Dominika Kulczyk, Andrzej Seweryn, Bogumiła Berdychowska, Dawid Dehnert, siostra Małgorzata Chmielewska i Jerzy Jurczyński.

Organizatorami wydarzenia były organizacje Euromaidan Warszawa oraz Fundacja Stand With Ukraine. Głos podczas uroczystości zabrał minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Życzę wam przede wszystkim zwycięstwa, żebyście weszli do NATO i do Unii Europejskiej, oraz żeby nikt nigdy nie dał się podzielić Polakom i Ukraińcom – powiedział minister.

Podziękował on ukraińskim żołnierzom walczącym na froncie za ich bohaterstwo, oceniając, że bronią oni ziem ukraińskich oraz Europy przed hordami ze Wschodu. Zaapelował również do Polaków, by nie zapominali o dniach wybuchu wojny i nie zamykali serc na sąsiadów. Waldemar Żurek poinformował o działaniach resortu sprawiedliwości i policji. Powołałem ponad 100 prokuratorów w całym kraju, którzy od lutego tego roku bardzo aktywnie razem z Policją ścigają każdy przejaw nienawiści – zaznaczył.

Dodał, że osoby dopuszczające się agresji są szybko rozliczane, a działania mają charakter systemowy. Głos zabrał również ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar, który wskazał na znaczenie obrony kraju oraz podziękował za polskie wsparcie.

Z kolei dyrektor Departamentu Polityki Rozszerzenia i Partnerstwa Wschodniego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Olga Jabłońska zaznaczyła, że państwa muszą stać ramię w ramię w obronie wspólnych wartości i prawdy, wskazując na zaangażowanie Warszawy w odbudowę i procesy integracyjne. Wypowiedź ministra Waldemara Żurka spotkała się z ostrą reakcją w przestrzeni publicznej. Europosłanka Ewa Zajączkowska-Hernik skrytykowała wystąpienie w mediach społecznościowych.

Jesteśmy w Polsce czy na Ukrainie?! – napisała, pytając, czy polski minister sprawiedliwości i jego prokuratorzy zajęliby się również przestępstwami wobec polskich obywateli. Zarzuciła ona organom państwa odmienne traktowanie czynów zabronionych w zależności od narodowości sprawców i ofiar.