Sondaż CBOS a rządowe propozycje podatkowe

Podniesienie kwoty wolnej od podatku okazuje się dla Polaków najważniejszą zmianą w systemie PIT niż modyfikacja progów podatkowych. Tak wynika z sondażu CBOS, który opublikował wtorkowy Dziennik Gazeta Prawna. Respondenci ocenili także niedawne propozycje rządu. Centrum Badań Opinii Społecznej przygotowało badanie w odpowiedzi na przedstawione w ubiegłym tygodniu rządowe pomysły reformy podatków. CBOS zapytał ankietowanych, w jakim kierunku ich zdaniem powinny pójść zmiany w podatku dochodowym od osób fizycznych.

Wyniki pokazują wyraźną preferencję społeczeństwa wobec jednego rozwiązania. Za najpilniejszą zmianą w PIT, czyli podniesieniem kwoty wolnej od podatku, opowiedziało się niespełna 41 proc. uczestników sondażu. Dokładnie 40,9 proc. respondentów wskazało to rozwiązanie jako najbardziej oczekiwany kierunek reformy. Większość respondentów oczekuje realizacji obietnicy wyborczej Koalicji Obywatelskiej z 2023 r., mówiącej o kwocie wolnej na poziomie 60 tys. zł.

Mniejsze poparcie, na poziomie 10,7 proc., zyskała propozycja rządu. Warto zauważyć, że podniesienie kwoty wolnej było jedną z obietnic wyborczych Koalicji Obywatelskiej w 2023 r. Podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł miało objąć podatników rozliczających się według skali podatkowej, w tym także przedsiębiorców i emerytów, co zapisano w dokumencie stu konkretów na pierwsze sto dni rządów.

Szczegóły propozycji rządowych i preferencje polityczne

Przedstawione przez premiera Donalda Tuska i ministra finansów Andrzeja Domańskiego w ubiegłym tygodniu proponowane zmiany obejmują m.in. podniesienie progu podatkowego ze 120 tys. do 130 tys. zł. Ponadto osoby zarabiające powyżej 130 tys. zł, ale mniej niż 150 tys. zł, miałyby być objęte nową, 24-procentową stawką podatku. Osoby zarabiające ponad 150 tys. zł rocznie miałyby płacić w tym modelu najwyższą przewidzianą obecnymi przepisami stawkę 32 proc. od nadwyżki dochodu ponad progiem.

Podwyższenie progu wejścia w stawkę 32 proc. popiera 16 proc. pytanych, a za wprowadzeniem dodatkowej stawki dla osób o najwyższych dochodach opowiada się 10,7 proc. Wprowadzenie dodatkowych stawek między obecnymi 12 a 32 proc. wybiera 10,2 proc. ankietowanych, a zwolennicy pozostawienia systemu podatkowego bez jakichkolwiek zmian stanowią 11,1 proc. badanych. Saldo zmian w podatkach, które zostały ogłoszone w mijającym tygodniu, będzie korzystne dla finansów publicznych i wyniesie 2,6 mld zł w 2027 r.

Premier Donald Tusk przyznał, że wprowadzenie 60 tys. zł kwoty wolnej nie będzie możliwe w perspektywie najbliższego półtora roku, a nowa skala PIT ma zostać zbilansowana m.in. wyższym podatkiem CIT dla największych firm oraz podniesieniem daniny solidarnościowej. Badanie CBOS dla Dziennika Gazety Prawnej zrealizowano w dniach 17–20 sierpnia 2026 r. na ogólnopolskiej próbie kwotowej 1000 dorosłych Polaków, w tym 800 wywiadów telefonicznych CATI i 200 internetowych CAWI.

Odpowiedzi ankietowanych są mocno powiązane z ich sympatiami politycznymi. Na odpowiedzi dotyczące zmian w podatkach mają wpływ preferencje polityczne, a podniesienia kwoty wolnej chce 57,3 proc. sympatyków opozycji i 36,4 proc. sympatyków obozu rządzącego, przy czym różnica ta wynosi 20,9 punktu procentowego. Z kolei podwyższenie progu dla stawki 32 proc. popiera 19,6 proc. zwolenników rządu oraz 12,5 proc. wyborców opozycji.

Ocena ekspertów i perspektywa polityczna

Rządową propozycję skomentował dla DGP prof. Andrzej Rychard, socjolog z Polskiej Akademii Nauk. W jego opinii rząd przedstawił nowe pomysły podatkowe opinii publicznej w nieprzemyślany sposób i nowa propozycja została źle zakomunikowana. Nie wyjaśniono jasno, dlaczego wybrano ten wariant, a nie podniesienie kwoty wolnej od podatku, a dopiero później zaczęto tłumaczyć, że na zwiększenie kwoty wolnej nas nie stać.

Zdaniem eksperta PAN kwestia kwoty wolnej od podatku może stać się użytecznym narzędziem dla opozycji podczas kampanii przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r. Prof. Rychard sugeruje, że temat ten łatwo wykorzystać w politycznej rywalizacji, zwłaszcza w kontekście niezrealizowanej dotąd obietnicy wyborczej sprzed dwóch lat.

Socjolog przestrzega jednak przed uznawaniem jej za decydujący element walki wyborczej, gdyż sama podatkowa licytacja na obniżki może nie wystarczyć do pozyskania nowych wyborców, ze względu na to, że postulaty populistyczne oddziałują głównie na już przekonany elektorat.

Na jasne oczekiwania społeczeństwa wskazują także wcześniejsze doniesienia, ponieważ z sondażu przeprowadzonego przez agencję SW Research dla rp.pl wynika, że niemal połowa Polaków, dokładnie 48,5 proc. ankietowanych, uważa podwyższenie kwoty wolnej od podatku z 30 tys. zł do 60 tys. zł za najbardziej oczekiwany kierunek reformy.