Nowy kontrakt na dostawy ropy z Norwegii
Orlen zawarł z norweskim Equinorem trzyletnią umowę na dostawy ropy ze złoża Johan Sverdrup na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Dostawy rozpoczną się już we wrześniu, a zakontraktowany wolumen może sięgnąć ponad 9 mln ton rocznie. Umowa została skonstruowana tak, aby odpowiadać na zmieniające się potrzeby Grupy Orlen. W zależności od zapotrzebowania, roczne dostawy mogą wynieść od blisko 5 mln ton do ponad 9 mln ton ropy.
Oznacza to, że kontrakt nie tylko zabezpiecza znaczącą część potrzeb surowcowych Grupy, ale także daje możliwość dostosowywania skali dostaw do sytuacji rynkowej i operacyjnej rafinerii. Surowiec będzie trafiał do rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie, wzmacniając bezpieczeństwo dostaw w regionie. Odpowiada to nawet jednej czwartej rocznego zapotrzebowania Grupy Orlen na ropę.
Ekologiczny wymiar złoża i opinie zarządów
Podstawę dostaw w ramach kontraktu będzie stanowiła ropa Johan Sverdrup, która pochodzi z jednego z największych złóż naftowych na świecie, odpowiadającego za około jedną trzecią całej produkcji norweskiej ropy. Złoże to należy do obiektów, na których wydobycie prowadzone jest przy znacznym ograniczeniu emisji CO2 dzięki zasilaniu platform energią elektryczną z lądu, pochodzącą głównie z odnawialnych źródeł energii.
Umowa przewiduje również możliwość dostaw innych gatunków ropy, wydobywanych ze złóż na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Bezpieczna przyszłość zaczyna się od decyzji podejmowanych z wyprzedzeniem. Dlatego wzmacniamy dostęp Grupy Orlen do stabilnych źródeł ropy z Norwegii, które mogą odpowiadać nawet za jedną czwartą naszego rocznego zapotrzebowania. Equinor jest dla nas wiarygodnym partnerem, z którym budujemy relacje oparte na wspólnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo energetyczne regionu.
Ta umowa to konkretna odpowiedź na niestabilność globalnych rynków i dowód, że odporność sektora energii tworzy się poprzez długoterminową współpracę z partnerami, którzy dają przewidywalność dostaw i najwyższe standardy działania – mówi Ireneusz Fąfara, Prezes Orlenu. To porozumienie pokazuje, jak istotną rolę odgrywają dostawy energii z Norweskiego Szelfu Kontynentalnego we wzmacnianiu bezpieczeństwa energetycznego Europy.
Cieszymy się, że dzięki umowie na dostawy ropy do rafinerii Orlen w Polsce, Litwie i Czechach wzmacniamy naszą współpracę z firmą – mówi Irene Rummelhoff, Wiceprezes Wykonawcza ds. Marketingu, Midstream i Przetwarzania Equinor. Współpraca Orlenu i Equinoru obejmuje już m.in. działalność wydobywczą na Norweskim Szelfie Kontynentalnym oraz projekty związane z rozwiązaniami niskoemisyjnymi.
Profil działalności i szerszy kontekst współpracy
Grupa Orlen zarządza rafineriami w Polsce, Czechach i na Litwie, prowadzi działalność detaliczną w Europie Środkowej, wydobywczą w Polsce, Norwegii, Kanadzie i Pakistanie, a także zajmuje się produkcją energii, w tym z OZE i dystrybucją gazu ziemnego. W ramach budowy koncernu multienergetycznego spółka sfinalizowała przejęcia Grupy Lotos i PGNiG oraz większościowego pakietu Grupy Energa.
Jej skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 267 mld zł w 2025 r., a sama spółka jest notowana na GPW od 1999 r. i wchodzi w skład indeksu WIG20. Wysokie marże rafineryjne oraz ceny gazu i ropy zapewniają koncernowi wysokie wyniki finansowe, a zdaniem analityków dobra koniunktura może utrzymać się na rynku. Polsko-norweska współpraca energetyczna przeżywa w ostatnich miesiącach prawdziwy boom.
W połowie czerwca bieżącego roku Orlen Upstream Norway podpisał z Var Energi umowę zakupu 20 proc. udziałów w pięciu koncesjach obejmujących m.in. produkujące złoże Goliat na Morzu Barentsa. Zaledwie miesiąc wcześniej, 19 maja 2026 r., ministrowie energii Polski i Norwegii podpisali dwustronną deklarację o nowym partnerstwie energetycznym, obejmującą m.in. wzmacnianie odporności sektora energetycznego czy utrzymanie stabilnych dostaw energii.
Inwestycje w węglowodory, takie jak ropa i gaz, mogą być odczytywane właśnie z tej perspektywy. Pomimo zachodzącej transformacji energetycznej, Europa jeszcze przez jakiś czas nie poradzi sobie bez zabezpieczonych dostaw ropy i gazu. Rozpoczęcie pełnoskalowej wojny na Ukrainie i rezygnacja z rosyjskich surowców mocno uderzyły w bezpieczeństwo energetyczne UE. Zyskała na tym Norwegia, która w trakcie ostatnich czterech lat wzmocniła swoją pozycję najbardziej zaufanego dostawcy węglowodorów do krajów UE.
Podczas konferencji SB1 Markets w lutym bieżącego roku norweski minister energii Terje Aasland podkreślał, że transformacja energetyczna nie jest jedną drogą, lecz kilkoma drogami jednocześnie. Oslo decyduje się na jednoczesne wspieranie OZE oraz sektora paliw kopalnych. Jak zaznaczała red. nacz.
Katarzyna Łukasiewicz, jest to jedna z większych rund w ostatnich latach, a rząd w Oslo tłumaczy tę decyzję potrzebą zapewnienia stabilnych dochodów państwa, utrzymania miejsc pracy oraz bezpieczeństwa energetycznego Europy.
