Wizyta premiera w Krakowie i wsparcie dla Moniki Piątkowskiej

Premier Donald Tusk złożył wizytę w Krakowie, gdzie wziął udział we wspólnej konferencji prasowej z Moniką Piątkowską, kandydatką Koalicji Obywatelskiej na prezydenta tego miasta. Monika Piątkowska jest kandydatką KO na prezydenta Krakowa, a przedterminowe wybory w tym mieście odbędą się 27 września w związku z majowym referendum, w którym mieszkańcy odwołali Aleksandra Miszalskiego.

Szef rządu rozpoczął swoje wystąpienie od usprawiedliwienia opóźnienia w przybyciu do Krakowa, tłumacząc to obowiązkami wynikającymi z pracy premiera. Dzisiaj jak zobaczyłem, że jest kilka godzin, to postanowiłem nadrobić ten stracony czas i jestem tutaj. Bardzo mi zależało, żeby pani Monika Piątkowska miała poczucie takiego autentycznego wsparcia z mych strony. Nie rzucam słów na wiatr – mówił Donald Tusk.

Premier podkreślił także wyjątkowy charakter stolicy Małopolski, nazywając ją najdumniejszym miastem w Polsce. Zaznaczył przy tym swoje gdańskie korzenie oraz pracę w Warszawie.

Żarty o futbolu i rządowi ministrowie z Krakowa

W trakcie swojego wystąpienia premier nawiązał do piłki nożnej, żartując z sytuacji klubów piłkarskich w Trójmieście i w Krakowie. Jako kibic piłkarski z Gdańska mogę wam zazdrościć na każdym polu. Macie trzy drużyny w Ekstraklasie. W Trójmieście nie ma żadnej. Nie wnikam, komu kibicuje pani Monika, bo to może być dzielące. Mogę jedynie powiedzieć, że w rządzie mam i kibiców Wisły i Cracovii. Nie zidentyfikowałem jeszcze kibiców Wieczystej, ale nie wykluczam, że ktoś się znajdzie – żartował szef rządu.

Tusk przekazał również pozdrowienia i wyrazy poparcia od ministrów wywodzących się z Krakowa, którzy zabiegali o to w Warszawie. Prosili mnie pan Władysław Kosiniak-Kamysz i pan Andrzej Domański, dwa Krakusy w moim rządzie, żebym jeszcze raz przekazał pełne wyrazy poparcia od krakowskiej części rządu – podkreślił premier.

Zapowiedź korekty opłaty turystycznej dla gmin

Podczas wizyty w Krakowie poruszono także kwestię planowanej opłaty turystycznej, która ma zrekompensować miastom koszty związane z obsługą licznych gości. Szef rządu wyjaśnił, że z Krakowa wyszedł silny sygnał o potrzebie wprowadzenia takich rozwiązań, ponieważ miliony odwiedzających rocznie turystów generują gigantyczne wydatki dla samorządu. Premier zapowiedział korektę procedowanego w Sejmie projektu ustawy, tak aby cała kwota z opłaty trafiała do kasy samorządu.

Monika Piątkowska dzisiaj zwróciła moją uwagę, że dobrze byłoby – wstępnie ustalałem to też z ministrem finansów – żeby ta propozycja opłaty turystycznej w 100 proc. trafiała do gminy, nie w 80 proc. – relacjonował lider Koalicji Obywatelskiej, przypominając obecny podział przewidujący 20 proc. dla Polskiej Organizacji Turystycznej. Tusk zaznaczył, że opłata ta ma na celu rekompensowanie wydatków ponoszonych przez miasto, a nie finansowanie samej turystyki.

Wskazał również, że ostateczna korekta przepisów może nastąpić albo na etapie prac sejmowych, albo w Senacie.

Tło prawne opłat miejscowych i starania Krakowa

Obecne polskie przepisy nie zawierają regulacji pozwalających na wprowadzenie typowej opłaty turystycznej niezależnie od warunków klimatycznych. Samorządy mogą pobierać jedynie opłatę miejscową, jednak jej nałożenie jest ściśle uzależnione od spełnienia konkretnych kryteriów klimatycznych. Kraków pobierał opłatę miejscową w latach 2004–2015, jednak musiał z niej zrezygnować po zmianach przepisów o ochronie środowiska, ponieważ miasto wraz z obszarem metropolitalnym przestało spełniać wymagane normy.

Z tego powodu Kraków od lat domaga się nowych instrumentów prawnych. W 2024 roku podczas spotkania Unii Metropolii Polskich w Krakowie 12 prezydentów miast podpisało specjalny apel do rządu o pilną zmianę przepisów w tym zakresie.