Przebieg posiedzenia i spór o Trybunał Konstytucyjny
Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zostało zwołane przez prezydenta Karola Nawrockiego i odbyło się 3 listopada 2026 roku w Pałacu Prezydenckim. Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 15:00, a zakończyło przed godziną 20:00. W obradach wzięli udział m.in. prezydent, premier Donald Tusk, ministrowie, szef Sztabu Generalnego WP, marszałkowie Sejmu i Senatu oraz liderzy klubów i kół parlamentarnych.
Już na początku spotkania, w części jawnej transmitowanej dla mediów, prezydent Karol Nawrocki skrytykował szefa rządu za działania wokół Trybunału Konstytucyjnego. Otwierając obrady, prezydent podkreślał, że ich głównym celem miały być stan i przyszłość polskiego bezpieczeństwa oraz strategiczne znaczenie obecności wojsk USA na terytorium Rzeczypospolitej.
Kulisy zamkniętej części obrad i oceny polityków
Po wystąpieniu głowy państwa wyłączono jawność obrad, w związku z czym premier Donald Tusk nie odniósł się publicznie do słów prezydenta przed kamerami. Szef MSWiA Marcin Kierwiński w rozmowie z mediami ocenił, że prezydent nie dał szansy premierowi na publiczną odpowiedź, ponieważ sam ponosi współodpowiedzialność za sytuację w sądownictwie. Uczestnicy RBN zgodzili się co do konieczności zlokalizowania w Polsce stałych baz amerykańskich, co uznano za kluczowe ustalenie dla bezpieczeństwa kraju. Rzecznik PiS Rafał Bochenek relacjonował w serwisie X, że dyskusja była momentami bardzo gorąca, a w sprawach bieżących uczestnicy nie doszli do porozumienia.
Na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego dyskusja momentami była gorąca, nawet bardzo gorąca. W sprawach bieżących uczestnicy nie doszli do porozumienia. Istotne jednak jest to, że najważniejsze siły polityczne w Polsce zgodziły się co do konieczności zlokalizowania w naszym kraju stałych baz amerykańskich. Z punktu widzenia bezpieczeństwa i potencjalnych zagrożeń to kluczowe ustalenie
Szef MSWiA Marcin Kierwiński zdradził natomiast, że podczas niejawnej części spotkania doszło do ostrej riposty ze strony premiera Tuska. Z kolei rozmówcy Onetu przekazali, że po kilku godzinach obrad doszło do deeskalacji, a po zamknięciu posiedzenia Tusk jeszcze przez chwilę rozmawiał w cztery oczy z Nawrockim. Marcin Przydacz ocenił z kolei, że to, co wydarzyło się w Trybunale Konstytucyjnym, jest farsą niemającą kworum.
Zgromadzenie Ogólne sędziów i oferty złagodzenia napięć
Sędziowie wybrani w trakcie bieżącej kadencji Sejmu zebrali się we wtorkowe popołudnie w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego na posiedzeniu, nad którym czuwała Anna Korwin-Piotrowska. W obradach uczestniczyło osiem osób. Uczestnicy uznali, że liczba uprawnionych wynosi 12 osób, wykluczając m.in. zawieszonych prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego oraz sędziego Jarosława Wyrembaka, a także zatwierdzili budżet i wylosowali rzeczników dyscyplinarnych.
Rozumiem, że jesteśmy wszyscy zgodni co do tego, że osób uprawnionych do wzięcia udziału i do zgromadzenia jest 12 osób
Po zakończeniu posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego premier Donald Tusk wziął udział w konferencji prasowej, podczas której zadeklarował gotowość do osobistego spotkania z prezydentem w celu obniżenia poziomu napięcia politycznego wokół organów państwa.
Sytuacja wokół TK eskalowała pod koniec października, kiedy prokurator generalny Waldemar Żurek skierował wnioski o uchylenie immunitetów prezesa Święczkowskiego i wiceprezesa Sochańskiego, a sędzia Anna Korwin-Piotrowska wydała zarządzenie o przerwie w ich czynnościach.
