Słowa Marco Rubio o łączności satelitarnej
Sekretarz stanu USA Marco Rubio odniósł się do zarzutów stawianych przez władze w Kijowie podczas rozmowy z dziennikarzami przed swoim wylotem do Samarkandy w Uzbekistanie. Zapytany o wypowiedź prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który twierdził, że ograniczenia łączności satelitarnej wprowadzono celowo, szef amerykańskiej dyplomacji zaprzeczył tym doniesieniom.
Marco Rubio stwierdził, że nikt nie wydał polecenia spowolnienia sieci Starlink, a cała sytuacja po prostu się wydarzyła i została już opanowana, gdyż usługa wróciła do poprzedniego stanu. Odrzucił on również spekulacje, jakoby decyzja o jakichkolwiek ograniczeniach zapadła w Białym Domu, nazywając te doniesienia kategorycznie fałszywymi.
Kwestia systemu Starshield i reakcja Kijowa
Szef dyplomacji USA zwrócił uwagę na różnicę między komercyjną usługą Starlink a jej wojskowym odpowiednikiem o nazwie Starshield. Wyjaśnił, że Starshield to kontrakt z amerykańskim wojskiem niemający nic wspólnego z Ukrainą, która obecnie nie posiada do niego dostępu, mimo że wystąpiła z taką prośbą w celu przeprowadzania uderzeń w głąb terytorium Rosji.
Stanowisko to kłóci się z wcześniejszymi doniesieniami mediów, w tym informacjami agencji Bloomberg z 2024 roku o rozszerzeniu dostępu Ukrainy do Starshield w ramach kontraktu z Pentagonem. Sam Elon Musk wskazywał wcześniej, że w sprawie ograniczeń szybkości Starshield decydować może Pentagon oraz prezydent, podczas gdy strona ukraińska utrzymuje, że restrykcje wprowadzono 14 października i obejmują one limity prędkości powyżej ok. 160 km/h.
Wołodymyr Zełenski potwierdził, że limit prędkości nadal obowiązuje, co uniemożliwia ukraińskim dronom przechwytującym skuteczne zwalczanie rosyjskich dronów odrzutowych, a restrykcje nazwał zaplanowaną operacją, zauważając zarazem ich brak w krajach Unii Europejskiej.
Porozumienie w sprawie paliw i kwestie bezpieczeństwa regionalnego
Podczas spotkania z mediami Marco Rubio odniósł się także do krytyki dotyczącej zawieszenia sankcji na rosyjski olej napędowy, argumentując, że surowiec ten i tak trafi na rynek, a kluczową różnicą pozostaje to, ile zysków z transakcji trafi do Stanów Zjednoczonych w obliczu zagrożenia kryzysowego cenami paliw w niektórych krajach.
Odpowiadając na pytania o ostrzeżenia formulowane przez NATO oraz Wielką Brytanię w sprawie nasilenia działań hybrydowych ze strony Moskwy, amerykański sekretarz stanu przyznał, że zawsze obawiał się rozlania konfliktu na Stary Kontynent i wskazał na eskalację oraz działania nieregularne jako główne zagrożenia płynące z zamrożonej wojny.
Z Uzbekistanu, gdzie bierze udział w spotkaniu ministrów spraw zagranicznych w formacie C5+1 z udziałem państw Azji Centralnej, amerykański dyplomata uda się z wizytą do Indii.