Groźby Moskwy i osobiste zaangażowanie Putina

Niemieckie służby bezpieczeństwa odnotowały niedawny kontakt ze strony rosyjskiego przedstawiciela władz, który skontaktował się z odpowiednikiem w rządzie RFN. Przedstawiciel Kremla skontaktował się z rządem RFN i ostrzegł, że atak w Lipsku nie jest ostatnim celem. Choć tożsamość rosyjskiego urzędnika pozostaje nieujawniona, jasno przekazano, iż działania o charakterze sabotażowym będą prowadzone na terytorium Niemiec oraz innych państw europejskich. Przyczyną tej eskalacji ma być frustracja Moskwy wynikająca z nieskuteczności zarówno działań wojennych, jak i dyplomatycznych nacisków na Ukrainę, która odmawia spełnienia żądań Kremla.

Według informacji przekazanych europejskim sojusznikom przez amerykański wywiad, prezydent Rosji osobiście zainicjował nową fazę operacji dywersyjnych skierowanych w infrastrukturę NATO. Dyrektor CIA John Ratcliffe powiadomił europejskie służby wywiadowcze i polityków, że Moskwa nasila operacje dywersyjne, ostrzegając o nadchodzącym nasileniu działalności wywrotowej. W opinii amerykańskich analityków, lipskie wydarzenia były zaledwie początkiem szerzej zakrojonej kampanii wymierzonej w bezpieczeństwo państw Sojuszu.

Incydent w Lipsku i napięcia w relacjach dyplomatycznych

Podczas nocy z 4 na 5 sierpnia 2026 roku na terenie portu lotniczego Lipsk/Halle zidentyfikowano bezzałogowca wyposażonego w około 600 gramów ładunków wybuchowych, którego celem miał stać się ukraiński samolot transportowy An-124. Do detonacji nie doszło z powodów technicznych, gdyż zapalnik nie spełnił swojej roli. Śledczy w trakcie dalszych działań ujawnili obecność kolejnego urządzenia oraz ślady materiałów wybuchowych, co rodzi podejrzenia o możliwą kolizję innego drona z samolotem przewoźnika DHL. Niemcy oficjalnie oskarżyły Rosję o zorganizowanie próby dywersji na lotnisku w Lipsku, czemu strona rosyjska kategorycznie zaprzecza.

Dodatkowe komplikacje wystąpiły w sobotę, gdy około godziny 23.00 w dzielnicy Freiroda odnotowano przebicie ogrodzenia lotniska przez prawdopodobnie samochód. Z uwagi na bezpieczeństwo, ruch na północnym pasie startowym został wstrzymany. Na skutek całokształtu działań dywersyjnych Berlin zamknął rosyjski konsulat w Bonn i Dom Rosyjski, a Rosja odpowiedziała zamknięciem konsulatu w Sankt Petersburgu i Instytutu Goethego. Siergiej Ławrow określił te ruchy jako początek realnego konfliktu, a niemieckie kręgi dyplomatyczne rozważały nawet potencjalne wykorzystanie artykułu 5 NATO w przypadku, gdyby atak przyniósł ofiary w ludziach.

Fala dywersji w krajach NATO

Wywiad potwierdził serię skoordynowanych akcji na terenie Europy. W sierpniu w Polsce i Estonii doszło do podpaleń zakładów produkujących drony. Władze Słowacji zapobiegły planowanemu podpaleniu fabryki dronów na swoim terytorium. Ponadto Polska, Litwa i Bułgaria poinformowały o dywersjach wymierzonych w stacje Starlink, niezbędne dla ukraińskiej obronności.

Brytyjski „The Telegraph” wskazał na Olega Lewuszkina, motocyklistę powiązanego z jednostką wojskową współpracującą z osobami o kryptonimach „Petrow” i „Boszirow”, jako osobę odpowiedzialną za akcję w Lipsku.

Z kolei niemiecki dziennik „Bild” donosi o planach rozmieszczenia „cyberkopuły” oraz zwiększeniu uprawnień dla firm kluczowych dla gospodarki w zakresie aktywnej obrony przed bezzałogowcami.

W związku z atakiem w Lipsku śledczy analizują udział obywatela Rosji z łotewskim paszportem oraz Białorusina posługującego się rosyjskim dokumentem.