Kolejne działania służb wobec obrońców
W krótkim odstępie czasu dwoje prawników reprezentujących Piotra W. stało się celem interwencji policji wywołanych nieprawdziwymi zgłoszeniami o przestępstwach.
Jako pierwszy o zdarzeniu poinformował mecenas Bartosz Malewski, prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości, który wskazał na możliwe próby zastraszania adwokatów zaangażowanych w głośną sprawę sądową.
Interwencja w mieszkaniu Bartosza Malewskiego
W mieszkaniu Bartosza Malewskiego doszło 24 października do interwencji policji po fałszywym zgłoszeniu o zabójstwie. Do lokalu mecenasa przybyło siedmiu uzbrojonych funkcjonariuszy policji w kamizelkach kuloodpornych i z tarczami.
Według relacji prawnika, funkcjonariusze mieli wyciągniętą broń palną, a on sam musiał opuścić lokal z rękami za karkiem. Powodem była informacja o rzekomym zabójstwie i planowanym samobójstwie, rozesłana przez osobę, która podszyła się pod mecenasa w internecie.
. „Otworzyłem. Na ich polecenie wyszedłem na klatkę schodową z rękoma za karkiem. Policjanci sprawdzili mieszkanie, a po wykluczeniu zagrożenia i wyjaśnieniu sytuacji zakończyli interwencję. Całość trwała około pół godziny
Fałszywe zawiadomienie w sprawie Magdaleny Prządki-Leszczyńskiej
Niedługo później ofiarą analogicznego przestępstwa padła mec. Magdalena Prządka-Leszczyńska, która wspólnie z Malewskim prowadzi obronę Piotra W. zatrzymanego w pobliżu Trybunału Konstytucyjnego. Policja w wydanym komunikacie wyjaśniła, że funkcjonariusze Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII otrzymali zgłoszenie dotyczące przestępstwa przeciwko życiu, co wymusiło pilną reakcję.
Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze ustalili, że zawiadomienie było nieprawdziwe i miało na celu jedynie wywołanie fałszywego alarmu oraz sprowokowanie działań służb ratunkowych. Policja zapowiedziała prowadzenie czynności zmierzających do wykrycia tożsamości osoby odpowiedzialnej za oba zgłoszenia, choć obecnie nie potwierdzono oficjalnie bezpośredniego powiązania sprawcy z działalnością zawodową prawników.
