Przebieg działań służb w mieszkaniu adwokata
W ubiegłą sobotę 24 października w lokalu należącym do Bartosza Malewskiego, adwokata i szefa Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, pojawiły się patrole policji. Powodem była alarmująca wiadomość o domniemanym morderstwie i planowanym czynie samobójczym, która pojawiła się w sieci. Służby zakwalifikowały zdarzenie jako pilne, ze względu na potencjalne zagrożenie życia.
Relacje dotyczące przebiegu akcji różnią się między dostępnymi źródłami. Według szefa sztabu Marszu Niepodległości, Marcina Osowskiego, pod drzwiami Malewskiego stanęło trzech funkcjonariuszy w kamizelkach kuloodpornych, przy czym dwóch z nich trzymało broń palną. Z kolei sam prezes stowarzyszenia oraz materiały prasowe wskazują na liczniejszy zespół siedmiu funkcjonariuszy, wyposażonych dodatkowo w tarcze.
Bartosz Malewski opisał, że usłyszał głośne pukanie i wezwanie do otwarcia drzwi, po czym otrzymał polecenie wyjścia na klatkę schodową z rękami za głową. Po około pół godziny sprawdzania lokalu policjanci uznali, że sytuacja nie zagraża bezpieczeństwu, a zgłoszenie było pomyłką lub celowym działaniem osób trzecich.
Reakcja policji i wyjaśnienia prawne
Stołeczna policja w wydanym komunikacie wyjaśniła, że w przypadku otrzymania sygnału o zagrożeniu życia, procedury narzucają natychmiastowe wysłanie wsparcia, niezależnie od możliwości wystąpienia fałszywego alarmu. Funkcjonariusze tłumaczyli, że jedynie fizyczna weryfikacja pod wskazanym adresem pozwala na potwierdzenie lub wykluczenie niebezpieczeństwa.
Ktoś posłużył się funkcjonariuszami jak narzędziem i doprowadził do wysłania uzbrojonego oddziału pod drzwi niewinnego człowieka. Teraz wyjaśnienia wymaga przede wszystkim to, kto świadomie wprowadził ich w błąd i w jakim celu. Hipotez jest kilka
Komenda Rejonowa Policji Warszawa IV zajmuje się kwestią złożenia nieprawdziwego doniesienia o przestępstwie. Organy ścigania badają również wątek bezprawnego wykorzystania danych osobowych szefa stowarzyszenia. Sprawa została ponadto przekazana do wiadomości Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie.
Hipotezy dotyczące prowokacji
Prezes stowarzyszenia nie wyklucza, że weekendowa interwencja była formą zastraszenia w związku z jego pracą prawniczą lub działalnością społeczną. Jako jedną z potencjalnych przyczyn wymienia zaangażowanie w obronę klienta zatrzymanego podczas protestów przy Trybunale Konstytucyjnym 16 października 2026 roku. Mimo tych zdarzeń, organizatorzy zapewniają, że Marsz Niepodległości odbędzie się 11 listopada, a przygotowania do niego trwają.
Bartosz Malewski publicznie rozważa też scenariusz wymierzony w destabilizację państwa, sugerując możliwe zaangażowanie obcych służb wywiadowczych. Jego zdaniem celem takich działań jest pogłębianie podziałów oraz osłabianie zaufania między obywatelami a policją, która staje się mimowolnym wykonawcą fałszywych zgłoszeń.
Przygotowania trwają. Groźby i fałszywe zgłoszenia nie skłonią mnie do rezygnacji z działalności publicznej ani z obowiązków obrońcy
