Rezygnacja z rządu po głosowaniu w Sejmie

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała za pośrednictwem platformy X o swojej decyzji w czwartek 22 października 2026 roku. Minister funduszy i polityki regionalnej oraz przewodnicząca Polski 2050 oświadczyła, że rezygnuje z pełnionej funkcji w gabinecie kierowanym przez premiera Donalda Tuska. Bezpośrednim powodem było czwartkowe głosowanie w Sejmie nad nowelizacją Kodeksu wyborczego, która zakładała zniesienie limitu dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki

Polityki Regionalnej

Ostatecznie Sejm odrzucił ustawę znoszącą limit dwóch kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast stosunkiem głosów 215 do 213, co oznacza utrzymanie dotychczasowych przepisów wprowadzonych w 2018 roku. W głosowaniu wzięło łącznie udział 437 posłów, dziewięć osób wstrzymało się od głosu, a 23 parlamentarzystów nie głosowało. Nowelizacja była kluczowym samorządowym postulatem Polskiego Stronnictwa Ludowego, którego działacze przekonywali, że o wyborze włodarzy powinni decydować obywatele.

Krytyka koalicjantów i decyzja ws. partii

Dwukadencyjność samorządów została utrzymana. Tak zdecydował dziś Sejm. Wygraliśmy! Zmiana, której chce 75 proc. Polaków dojdzie do skutku! Stało się to jednak pomimo głosów K15X

Polityki Regionalnej

Odchodząca ministra podsumowała również swój dotychczasowy dorobek w resorcie, wskazując m.in. na działania dotyczące rynku mieszkaniowego, zmiany podatkowe oraz pełne wykorzystanie środków z Krajowego Planu Odbudowy. Zapowiedziała także pozostawienie ugrupowania Polska 2050 w rękach jej założyciela, Szymona Hołowni, kierując pod jego adresem apel o przypomnienie dawnych wartości.

W rozmowie z TVN 24 Mirosław Suchoń z Unii Centrum ocenił, że Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz szukała sporu i odchodzi w niesławie, wyrażając jednocześnie nadzieję na sprawniejsze funkcjonowanie rządu.