Sytuacja w Pentagonie i planowane odejście Driscolla

Do końca bieżącego roku Dan Driscoll ma opuścić stanowisko sekretarza armii USA po miesiącach napięć w relacjach z sekretarzem obrony Pete’em Hegsethem. Dziennik Wall Street Journal powołuje się w swoich doniesieniach na osoby zaznajomione z przebiegiem rozmów.

WSJ ocenia, że odejście Driscolla pozostawiłoby wojska lądowe USA bez dowódcy zatwierdzonego przez Senat w chwili, gdy Stany Zjednoczone dążą do zakończenia trwających konfliktów i wyzwań geopolitycznych.

Powody napięć i polityczne tło konfliktu

Według doniesień gazety relacje na linii Hegseth–Driscoll pozostają napięte między innymi z powodu sporów o programy modernizacyjne oraz politykę kadrową w resorcie. Sytuacji nie ułatwia fakt, że Driscoll, absolwent prestiżowej Yale Law School i bliski znajomy wiceprezydenta J.D. Vance’a, był wymieniany w niektórych kręgach politycznych jako potencjalny następca szefa Pentagonu w razie ewentualnych przetasowań.

Z kolei według agencji Reuters odejście sekretarza armii USA dodatkowo pogłębiłoby zamieszanie na wszystkich szczeblach dowodzenia w Pentagonie podczas drugiej kadencji prezydenta Donalda Trumpa. Agencja przypomniała, że wcześniej dochodziło do wielu rotacji i zwolnień w strukturach sił zbrojnych, co, jak podkreślono, dodatkowo komplikuje bieżące zarządzanie resortem obrony oraz realizację długofalowych planów strategicznych i modernizacyjnych amerykańskiej armii.

Wcześniej WSJ informował, że tego lata Driscoll wraz z rodziną wyprowadził się z rezydencji przeznaczonej dla sekretarza armii USA.