Decyzja sądu w sprawie Piotra W.

Sąd nie przychylił się do wniosku Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec Piotra W. Zatrzymanie Piotra W. miało miejsce w piątek w pobliżu ulicy Marszałkowskiej w Warszawie, przy Trybunale Konstytucyjnym, podczas protestów odbywających się przed siedzibą tej instytucji.

Według relacji policji, zatrzymany zachowywał się agresywnie wobec funkcjonariuszy, a w trakcie zdarzenia zaatakowana miała zostać policjantka. Jak podano, zarówno zatrzymany, jak i funkcjonariuszka trafili do szpitali.

Dzięki naszym interwencjom obnażyliśmy kłamstwa, przemoc i łamanie zasad towarzyszące zatrzymaniu p. Piotra w miniony piątek. Nawet sąd nie był w stanie przychylić się do absurdalnego wniosku prokuratury Żurka o tymczasowy areszt dla człowieka potraktowanego w sposób przestępczy przez ludzi Tuska i przez to głównie poszkodowanego w tej sprawie

Jarosław Kaczyński

Zarzuty i stanowiska stron

Zatrzymany Piotr W. usłyszał zarzuty zmuszania funkcjonariuszy policji do zaniechania czynności służbowych oraz naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Według mec. Bartosza Malewskiego, zarzut dotyczący policjantki obejmuje również działanie z narażeniem na utratę życia albo ciężki uszczerbek na zdrowiu.

Jarosław Kaczyński skomentował decyzję sądu i działania policji w mediach społecznościowych, oceniając wniosek prokuratury jako absurdalny i wskazując na działania podejmowane przez swoje środowisko polityczne na komendach policji. Prezes PiS stwierdził, że Piotr W. był osobą potraktowaną w sposób przestępczy przez przedstawicieli obecnej władzy i uznał go za główną ofiarę zajścia.

Informacje o decyzji sądu zostały przekazane opinii publicznej w niedzielę przez mec. Magdalenę Prządkę-Leszczyńską, która pełni rolę obrońcy zatrzymanego.

Kontekst protestów przed Trybunałem Konstytucyjnym

Sytuacja Piotra W. rozgrywała się w tle napiętej atmosfery wokół Trybunału Konstytucyjnego. Przed budynkiem trwają regularne protesty, a przedstawiciele obecnego rządu otwarcie krytykują sposób funkcjonowania instytucji.

Kluczowe jest wysadzenie z siodła nielegalnie funkcjonującego przewodniczącego, tzn. Święczkowskiego

Donald Tusk