Rekordowe wydatki i wyborcza porażka miliardera

Elon Musk, najbogatszy człowiek na świecie, zaangażował w trwający cykl wyborczy ponad 445 mln dol. Kwota ta, według różnych szacunków sięgająca nawet 474 mln dol., stanowi rekordowy wydatek osoby niebędącej kandydatem w historii amerykańskich wyborów. Większość środków przekazano za pośrednictwem organizacji America PAC oraz wspierając czołowe komitety Republikanów.

Wyniki wyborów okazały się jednak dotkliwą porażką dla miliardera. Kandydati, których wspierał, w tym Vivek Ramaswamy w Ohio oraz Ken Paxton w Teksasie, nie zdołali uzyskać mandatów. Demokraci przejęli kontrolę nad Senatem, wygrywając również w Izbie Reprezentantów oraz zdobywając gubernatorstwo w Teksasie, gdzie James Talarico wygrał wybory do Senatu stanu Teksas, pokonując Kena Paxtona, a demokratka Gina Hinojosa wygrała wybory na gubernatora Teksasu, pokonując Grega Abbotta.

Skutki wyborów dla inwestycji w Teksasie

Najbardziej odczuwalna dla Muska może okazać się klęska w Teksasie, gdzie zainwestował on ponad 200 mln dol. Dotychczasowy republikański gubernator Greg Abbott był kluczowym sojusznikiem Muska, wspierającym rozwój centrów danych oraz innowacyjne projekty, takie jak tzw. osiedla wolności. Zwycięstwo demokratki Giny Hinojosy nad Abbottem znacząco zmienia klimat polityczny w tym stanie.

Eksperci wskazują, że Teksas miał stanowić przyjazną inwestorom oazę dla rozwoju technologii sztucznej inteligencji, wolną od rygorystycznych regulacji znanych z Kalifornii. Wyniki wyborów stawiają te plany pod znakiem zapytania, gdyż nowa administracja stanowa prawdopodobnie będzie znacznie bardziej sceptyczna wobec projektów miliardera.

Reakcje po głosowaniu

Wygląda na to, że moje kosmiczne lasery do ingerencji w wybory tym razem nie zadziałały

Elon Musk

Po ogłoszeniu wyników Musk opublikował w mediach społecznościowych serię wpisów, w tym ironiczny komentarz o niedziałających laserach, co kontrastowało z jego wcześniejszymi obawami o przyszłość amerykańskiej demokracji. Miliarder ostrzegał przed wyborami, że sukces Demokratów mógłby doprowadzić do powstania państwa jednopartyjnego.

Wyborcy odrzucili Republikanów częściowo dlatego, że zostali oni kupieni i opłaceni przez miliarderów z branży sztucznej inteligencji

Greg Casar

Sytuacja miliardera może stać się trudniejsza także na szczeblu federalnym. Demokraci zapowiadają rozliczenie wielkich darczyńców z sektora technologicznego, nie wykluczając wezwania szefów największych firm przed oblicze Kongresu.