Przebieg wydarzeń na pływalni w Pabianicach

Do groźnego wypadku doszło w czwartek rano na miejskim basenie w Pabianicach. Z ustaleń wynika, że 55-letni mężczyzna po skorzystaniu z sauny wszedł do niecki basenowej i zanurkował, jednak przez dłuższą chwilę nie wynurzył się na powierzchnię. Do zdarzenia doszło rano, przed rozpoczęciem przez niego pracy. Sytuację zauważyli dyżurujący na obiekcie ratownicy, którzy błyskawicznie podjęli akcję ratunkową. Wyciągnęli nieprzytomnego i nieoddychającego mężczyznę z wody i natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową.

Akcja ratunkowa i transport do szpitala

Dzięki podjętym działaniom ratownikom udało się przywrócić poszkodowanemu czynności życiowe jeszcze przed przyjazdem służb medycznych. Następnie pacjent został przetransportowany do jednego z łódzkich szpitali, gdzie obecnie dochodzi do siebie. Szybko wyszło na jaw, kim jest osoba, która uległa wypadkowi. Poszkodowanym okazał się Tomasz Makrocki, komendant Straży Miejskiej w Pabianicach.

Stanowisko urzędu i działania policji

Informację tę oficjalnie potwierdziła Aneta Klimek, rzeczniczka Urzędu Miejskiego w Pabianicach. Przekazała ona stacji TVN24, że szef miejskiej straży cały czas przebywa w szpitalu i według jej wiedzy jego życiu nic nie zagraża. Obecnie szczegółowe okoliczności i przebieg tego porannego zdarzenia na pływalni są wyjaśniane przez policję. Funkcjonariusze prowadzą czynności mające na celu dokładne ustalenie, co wydarzyło się pod wodą.