Ultimatum dla Europy i krytyka NATO

Podczas poniedziałkowego wiecu wyborczego w Kansas 20 października 2026 roku prezydent USA Donald Trump ostrzegł państwa europejskie przed skutkami dotychczasowej polityki migracyjnej i zapowiedział możliwość wycofania amerykańskiego wsparcia. Choć zadeklarował, że USA wciąż stoją po stronie Europy, zażądał natychmiastowych zmian.

Prezydent USA stwierdził, że jeśli europejscy sojusznicy nie obiorą nowej ścieżki działania, Stany Zjednoczone będą zmuszone do zakończenia współpracy z kontynentem. Ostrzegł, że decyzja o wycofaniu się jest nieuchronna w przypadku braku poprawy, zaznaczając, iż obecnie sytuacja stała się krytyczna.

Europa musi ZAMKNĄĆ SWOJE GRANICE i pozbyć się ludzi, którzy nienawidzą swoich krajów – i zrobić to SZYBKO, zanim będzie za późno!

Donald Trump

Amerykański przywódca powrócił również do kwestii zaangażowania sojuszników w operacje wojskowe, zarzucając Europie brak pomocy Stanom Zjednoczonym podczas wojny z Iranem oraz brak wzajemności mimo finansowania NATO. Jak wskazał, mimo wydawania setek miliardów dolarów rocznie na utrzymanie i ochronę w ramach NATO, Waszyngton spotkał się z odmową pomocy ze strony państw europejskich.

Zamieszki we Francji a amerykańska scena polityczna

Słowa prezydenta USA ściśle wiązały się z trwającymi we Francji gwałtownymi protestami i zamieszkami. Sytuację tę Trump wykorzystał w trwającej kampanii przed wyborami połówkowymi (midterms) do Kongresu, które zaplanowano na 3 listopada. Głosowanie przedterminowe w wybranych stanach rozpoczęło się już 19 października.

Francuskie władze w odpowiedzi na falę gwałtownych demonstracji w kraju wprowadziły nadzwyczajne restrykcje, mające opanować eskalującą skalę starć z funkcjonariuszami policji.

Podczas wystąpienia w Kansas Donald Trump zestawił obraz europejskich zamieszek z programem amerykańskiej opozycji. Ostrzegł wyborców, że zwycięstwo Partii Demokratycznej mogłoby doprowadzić do analogicznego kryzysu i zniszczenia struktur państwowych w Stanach Zjednoczonych.

W swojej wypowiedzi prezydent USA wskazał na szereg działań, które jego zdaniem promują przeciwnicy polityczni, w tym liberalizację przepisów granicznych czy zmianę polityki energetycznej. Podkreślił, że nie pozwoli na to, by podobne zjawiska społeczne zdominowały amerykańską rzeczywistość.