Porozumienie z Władimirem Putinem

9 października Donald Trump poinformował o osiągnięciu porozumienia z Władimirem Putinem dotyczącego dostaw rosyjskiego oleju napędowego. Plan zakłada import łącznie 4,8 mln ton paliwa do Stanów Zjednoczonych oraz innych państw w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Decyzja ta wiąże się z zawieszeniem sankcji na rosyjskie produkty naftowe, które ma obowiązywać do kwietnia 2027 roku.

Krytyka w USA i stanowisko Białego Domu

Decyzja prezydenta wywołała falę krytyki zarówno ze strony Demokratów, jak i wielu polityków Partii Republikańskiej. Mimo to administracja USA podtrzymuje swój kurs, argumentując, że jest to konieczny krok dla ochrony interesów obywateli.

Przedstawiciel Białego Domu w rozmowie z portalem Semafor podkreślił: „Najważniejszym priorytetem i zobowiązaniem prezydenta jest troska o Amerykanów i pomoc w obniżaniu kosztów życia. I właśnie to robi”. Źródło potwierdziło również, że prezydent nie zamierza zmieniać swojego stanowiska w tej sprawie.

Termin dostaw i niepewność co do kierunku importu

Według informacji przekazanych dziennikowi „New York Post” przez amerykańskie źródła, rosyjskie paliwo może dotrzeć na rynek w ciągu najbliższych dwóch tygodni, co oznaczałoby dostawy przed wyborami uzupełniającymi do amerykańskiego Kongresu, które odbędą się 3 listopada. Rozmówca gazety dodał, że Rosja zobowiązała się do wysłania „znacznej” ilości surowca, o ile wszystkie kwestie logistyczne zostaną domknięte.

We wtorek sytuacja stała się jednak mniej przejrzysta, gdy prezydent Trump zasugerował, że rosyjskie paliwo może trafić na rynek światowy, a nie bezpośrednio do odbiorców w USA. Tę wersję wydarzeń, różniącą się od wcześniejszych zapowiedzi, odnotował portal Bankier.pl.

Znaczenie paliwa dla kampanii wyborczej

Kwestia cen oleju napędowego oraz benzyny jest istotnym tematem kampanii przed listopadowymi wyborami, w których Republikanie walczą o utrzymanie większości w obu izbach Kongresu. Wybory uzupełniające do amerykańskiego Kongresu odbędą się 3 listopada. Paliwo to jest niezbędne m.in. w rolnictwie oraz transporcie kolejowym, a jego dostępność bezpośrednio przekłada się na koszty utrzymania Amerykanów.