Scenariusz odwołania prezesa Trybunału Konstytucyjnego

Poseł Lewicy Andrzej Szejna odniósł się w programie "Śniadanie Rymanowskiego" do narastającego kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego i zapowiadanego przez premiera odsunięcia Bogdana Święczkowskiego. Wskazał, że sytuacja prawna jest jasna, a Sejm legalnie wybrał nowych sędziów, którzy mają prawo podjąć obowiązki.

Patrząc teraz już formalnoprawnie, to trzeba doprowadzić do sytuacji uchylenia skutecznego prawnie immunitetu panu sędziemu Święczkowskiemu. I konsekwentnie usunąć go ze stanowiska, usunąć go z Trybunału i pozwolić na odbycie się Zgromadzenia Ogólnego

Andrzej Szejna

Polityk porównał działania prezesa TK do blokowania komuś dostępu do własnego domu i określił go mianem politycznego bramkarza, który stoi w drzwiach instytucji. Zaznaczył jednak, że rozwiązanie sporu nie ma polegać na siłowym wyprowadzaniu przez policję, lecz na działaniach sformalizowanych.

Zarzuty wobec prezydenta i tło konfliktu

Zdaniem posła Lewicy prezydent Karol Nawrocki dopuszcza się łamania konstytucji poprzez odmowę przyjęcia ślubowania od sędziów wybranych przez parlament. Spór dodatkowo eskalował po tym, jak Maciej Berek złożył ślubowanie w Sejmie z formułą, że robi to wobec prezydenta, lecz nie został dopuszczony do orzekania przez Święczkowskiego.

Posłanka Magdalena Sroka oceniła w tym samym programi, że w obawie przed utratą instytucji obsadzonej politycznie w latach 2015-2016 obóz PiS blokuje dopuszczenie nowych sędziów. Dodała, że trwale konflikt da się rozwiązać jedynie poprzez szeroki reset konstytucyjny i wyraziła nadzieję na zakończenie sprawy do Wigilii, ostrzegając jednocześnie przed eskalacją emocji społecznych.

Napiętej sytuacji towarzyszyły również przepychanki przed siedzibą Trybunału z udziałem manifestantów i policji, a także incydent z piątku, w trakcie którego zaatakowano funkcjonariuszkę.