Zatrzenie w Chorwacji na podstawie ENA
Wołodymyr Żurawlow został zatrzymany w chorwackiej Puli przez miejscowe służby działające na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Informację tę przekazała niemiecka federalna prokuratura, a sprawę potwierdził obrońca w polskim procesie, adwokat Tymoteusz Paprocki. Prawnik zdementował doniesienia o tym, że jego klient przebywał w Chorwacji na wakacjach, dodając, że jego rodzina przebywa w Polsce i również była zaskoczona faktem zatrzymania.
Mecenas Tymoteusz Paprocki podkreślił, że jego klient wiedział, iż europejski nakaz aresztowania dalej funkcjonuje. O ile w Polsce podejrzany był bezpieczny przed zarzutami i potencjalnym procesem ze strony Niemiec, o tyle w innych krajach europejskich ENA pozostawał aktualny. O ewentualnym przekazaniu podejrzanego niemieckiemu wymiarowi sprawiedliwości zdecyduje chorwacki sąd.
Rzeczniczka Federalnego Trybunału Sprawiedliwości Ines Peterson wskazała, że przekazanie wymaga zgody chorwackich sądów i należy poczekać na wynik postępowania. Mężczyzna był poszukiwany ENA wydanym przez niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe w związku z podejrzeniem sabotażu.
Kulisy śledztwa i wcześniejsza decyzja polskiego sądu
Niemieccy śledczy zarzucają Wołodymyrowi Żurawlowowi, który jest wykwalifikowanym nurkiem, udział w zniszczeniu trzech z czterech nitek gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2 w dniu 26 września 2022 roku. Według prokuratury miał on wraz z innymi osobami podłożyć ładunki wybuchowe w pobliżu duńskiej wyspy Bornholm, korzystając z wynajętego jachtu. Ukrainiec zaprzeczył, że uczestniczył w zniszczeniu gazociągów i twierdził, że w czasie ataku przebywał w Ukrainie.
W październiku 2025 roku Sąd Okręgowy w Warszawie odmówił wydania Żurawlowa stronie niemieckiej, uchylając mu areszt i nakazując natychmiastowe zwolnienie. W uzasadnieniu decyzji stwierdzono, że za zachodnią granicą Polski nie czekałby go sprawiedliwy proces. Polski sąd uznał wówczas m.in., że zniszczenie rosyjskiej infrastruktury podczas wojny obronnej mogło być działaniem wojskowym objętym immunitetem funkcjonalnym, a Niemcy nie mają jurysdykcji w ściganiu sprawców czynów na wódach międzynarodowych.
Unikatowa sytuacja prawna
Zdaniem obrońcy zatrzymanego mamy do czynienia z unikatową sytuacją, w której sąd chorwacki będzie oceniał prawną dopuszczalność ekstradycji na podstawie tych samych przesłanek, które rok wcześniej analizował sąd w Polsce. Zatrzymano go w końcu września 2025 roku w Polsce. Z kolei w lipcu niemiecka prokuratura federalna wniosła akt oskarżenia przeciwko Serhijowi K., obywatelowi Ukrainy, który podejrzany jest o przewodzenie grupie odpowiedzialnej za wysadzenie Nord Stream we wrześniu 2022 roku.
Serhij K., były wojskowy, został aresztowany w sierpniu 2025 roku we Włoszech, gdzie przebywał na wakacjach z rodziną. Twierdzi, że nie miał nic wspólnego z atakiem na gazociąg i że w czasie, gdy do niego doszło, przebywał w Ukrainie. Od czasu aresztowania przebywał w więzieniu we włoskiej Ferrarze, gdzie przez 11 dni prowadził strajk głodowy, a pod koniec listopada 2025 roku został przekazany stronie niemieckiej i osadzony w areszcie.
