Wiesław Dudek, radny i mieszkaniec Siedlisk, o katastrofie autokaru dowiedział się przed godziną 6 rano. Otrzymał telefon od jednego z uczestników pielgrzymki, który przekazał mu tragiczne wieści. Samorządowiec przyznał, że początkowo sądził, iż kolega dzwoni z prośbą o pomoc w transporcie do domu. Informacja o śmierci bliskich osób była dla radnego ogromnym szokiem.