Nowe ustalenia w sprawie miejsca pobytu posła PiS
Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, przebywa obecnie w Tyraspolu, stolicy zbuntowanej mołdawskiej prowincji znajdującej się pod patronatem Rosji. Jak nieoficjalnie ustaliło RMF FM, to właśnie z tego adresu w Naddniestrzu polityk przysłał korespondencję do Sądu Okręgowego w Warszawie.
Dokument, który wpłynął do sądu w zeszłym tygodniu i został opatrzony własnoręcznym podpisem podejrzanego, dotyczy wydania tzw. listu żelaznego. Poseł PiS zobowiązał się w nim do osobistego stawiennictwa przed organami wymiaru sprawiedliwości, stawiając jednak warunek, że będzie odpowiadał z wolnej stopy.
Naddniestrze to separatystyczny region na wschodzie Mołdawii, który formalnie jest częścią tego państwa, lecz od początku lat 90. funkcjonuje jako osobny byt z własnym rządem, parlamentem, wojskiem, policją i walutą, niebędący przy tym uznawany na arenie międzynarodowej. Region ten jest powszechnie postrzegany jako satelicki wobec Moskwy, a tamtejsze władze uznaje się za marionetkową administrację Kremla.
Tło afery Funduszu Sprawiedliwości
Marcin Romanowski jest jednym z głównych bohaterów afery Funduszu Sprawiedliwości, obok byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Krajową od lutego 2024 roku obejmuje liczne wątki, w tym zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz nieprawidłowości w przyznawaniu dotacji. Polityk unika wymiaru sprawiedliwości od półtora roku.
W grudniu 2024 r. pojawiła się informacja o ochronie, jakiej udzielił mu ówczesny rząd Węgier pod przewodnictwem Viktora Orbana, a od lutego bieżącego roku wobec Romanowskiego obowiązuje Europejski Nakaz Aresztowania. Po zmianie rządu na Węgrzech nowy premier Peter Magyar zadeklarował, że jego kraj nie zamierza być "wysypiskiem dla przestępców poszukiwanych przez społeczność międzynarodową".
Pod koniec maja polityk miał opuścić mieszkanie w Budapeszcie, a według doniesień polskich mediów, był później widziany w Serbii i Chorwacji. Należy zaznaczyć, że informacje o pobycie w Serbii i Chorwacji pozostają niepotwierdzonymi doniesieniami medialnymi.
Prokuratura jesienią 2024 r. postawiła Marcinowi Romanowskiemu 11 zarzutów, w tym przywłaszczenie łącznie ponad 107 mln zł i usiłowanie przywłaszczenia ponad 58 mln zł. Przestępstwa te miały polegać na wskazywaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy, zlecaniu poprawy błędnych ofert oraz dopuszczaniu do dotowania podmiotów niespełniających wymogów.
Decyzje prokuratury w sprawie aresztu
Prokuratura odrzuciła wniosek obrony Marcina Romanowskiego o uchylenie tymczasowego aresztowania. Pełnomocnik polityka, mecenas Bartosz Lewandowski, przyznał, że decyzja śledczych nie jest dla niego zaskoczeniem, bo śledczy nie chcą burzyć swojej koncepcji tej sprawy i zapowiedział złożenie zażalenia do sądu.
Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak wyjaśnił, że w ocenie śledczych aktualne pozostają szczególne przesłanki stosowania tymczasowego aresztowania, takie jak obawa matactwa, grożąca surowa kara oraz fakt, że podejrzany ukrywa się przed organami ścigania poza granicami kraju od ponad półtora roku. Prokuratorzy podkreślili, że tymczasowe aresztowanie stosuje się wobec podejrzanego w sprawie jako całości, a nie odrębnie w odniesieniu do poszczególnych zarzutów.
Reakcje polityczne
Ujawnienie informacji o pobycie polityka w Naddniestrzu wywołało falę komentarzy. Cezary Tomczyk z Koalicji Obywatelskiej stwierdził: „Okazuje się, że mamy nowy standard - ucieczki do Naddniestrza - które jest w pewnym stopniu kontrolowane przez Rosję. Wydaje mi się, że komentarz napisał się właśnie sam”.
Roman Giertych ocenił, że sytuacja „potwierdza, że duża część PiS to po prostu ekspozytura rosyjskiego wywiadu. Wkrótce wyjdą w tej sprawie nowe okoliczności”. Z kolei europoseł Dariusz Joński ironizował, że „Romanowski ukrył się u Putina. Braun pewnie bije Kaczyńskiemu brawo”, a Kamila Gasiuk-Pihowicz dodała: „Chcieli nas wyprowadzić z UE, teraz ich aferzyści ukrywają się u putinowców. Ziobryści to piąta kolumna”.
Andrzej Śliwka z Prawa i Sprawiedliwości stwierdził natomiast: „Zakładam, że są jakieś uwarunkowania dyplomatyczne między Polską a Mołdawią. Pani prezydent Sandu jest proeuropejską demokratką”.
Sytuacja prawna Zbigniewa Ziobry
Pod koniec lipca bieżącego roku do Stanów Zjednoczonych trafił wniosek o ekstradycję Zbigniewa Ziobry, który również unika konfrontacji z polskim wymiarem sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu 26 przestępstw związanych z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości. Zbigniew Ziobro konsekwentnie twierdzi, że jego działania były zgodne z prawem, a zarzuty wobec niego mają charakter polityczny.
