Ucieczka z Brazylii i trasa podróży

Po przegranej w drugiej turze wyborów prezydenckich w Brazylii, Flavio Bolsonaro opuścił kraj, mimo że wcześniej Sąd Najwyższy Brazylii nałożył na Flavio Bolsonaro zakaz opuszczania kraju i nakazał oddanie paszportu. Senator, któremu nakazano oddanie paszportu, zignorował termin wykonania postanowienia, co doprowadziło do unieważnienia jego brazylijskiego dokumentu. Według doniesień dziennika "Folha de Sao Paulo", polityk posłużył się włoskim paszportem, aby przekroczyć granicę.

Z ustaleń argentyńskich władz imigracyjnych wynika, że Flavio Bolsonaro wraz z żoną i dwiema córkami przekroczył granicę Brazylii z Argentyną w prowincji Misiones. Następnie rodzina wsiadła do prywatnego odrzutowca typu Gulfstream G400, obsługiwanego przez firmę Baires Fly, i odleciała do Guayaquil w Ekwadorze. Po międzylądowaniu w Ekwadorze samolot skierował się na Florydę, lądując w środę na lotnisku Miami-Opa Locka Executive Airport.

Wsparcie amerykańskiej administracji

Organizacja wyjazdu senatora miała być przygotowywana z wyprzedzeniem przez jego brata, Eduardo Bolsonaro, który od 2025 roku mieszka w Stanach Zjednoczonych. Według doniesień mediów, w procesie aktywnie uczestniczyła administracja prezydenta USA Donalda Trumpa. Departament Stanu USA zapowiedział przyznanie wiz wjazdowych dla członków rodziny Bolsonaro, a sam Donald Trump publicznie potwierdził, że popiera tę decyzję.

Departament Stanu wyda wizy Flavio Bolsonaro i jego rodzinie, umożliwiając im wjazd do Stanów Zjednoczonych

Donald Trump

Śledztwa w Brazylii i reakcja Luli

Flavio Bolsonaro jest objęty w Brazylii postępowaniami dotyczącymi podejrzeń o pranie pieniędzy, unikanie podatków oraz nieprawidłowości w finansowaniu kampanii wyborczej. Brazylijski Sąd Najwyższy bada m.in. kwestię zagranicznych środków finansowych i ewentualną ingerencję w proces wyborczy za pośrednictwem mediów społecznościowych. Choć senator nie usłyszał dotąd formalnych zarzutów, sytuacja prawna jego rodziny pozostaje trudna.

Kontrowersje wokół wyborów i stanowisko Trumpa

Donald Trump odniósł się do sytuacji w Brazylii, kwestionując uczciwość przebiegu głosowania. Amerykański prezydent stwierdził, że wybory, w których zwyciężył Luiz Inácio Lula da Silva, charakteryzowały się nieprawidłowościami, powołując się przy tym na wahania rynków finansowych po ogłoszeniu wyników.

Myślę, że to w porządku ludzie. Wybory były bardzo dziwne, myślę, że to było fatalne. Spotkały się z bardzo złymi ocenami. Wystarczy spojrzeć na to, co stało się z ich rynkiem

Donald Trump

Prezydent USA zapewnił jednak, że nie ingerował w brazylijski proces wyborczy. Warto przypomnieć, że ojciec senatora, Jair Bolsonaro, odsiaduje wyrok 27 lat więzienia za próbę zamachu stanu po przegranych wyborach w 2022 roku, a brat senatora, Eduardo, został zaocznie skazany na cztery lata więzienia za nakłanianie obcych rządów do wywierania presji na brazylijskie instytucje.