Pogłębiony kryzys notowań głowy państwa

Najnowszy sondaż przygotowany przez pracownię Ipsos na zlecenie dziennika The Washington Post oraz stacji ABC News przynosi trudne wiadomości dla obozu władzy. Statystyki wskazują, że poziom akceptacji dla sprawowania urzędu przez Donalda Trumpa spadł do wskaźnika 33 proc., co oznacza regres o cztery punkty procentowe w porównaniu z lipcem oraz o osiem punktów względem ubiegłego roku. Badanie zrealizowano między 9 a 13 października na reprezentatywnej grupie 2,5 tysiąca dorosłych Amerykanów w całym kraju.

Wśród osób deklarujących udział w nadchodzących głosowaniach zwolennicy polityka stanowią 38 proc., podczas gdy odsetek zdecydowanych przeciwników wynosi 62 proc. Ponadto ponad połowa ankietowanych oświadcza, że zdecydowanie nie popiera obecnej linii rządzenia. Aż 72 proc. uczestników badania uważa, że państwo zmierza w niewłaściwym kierunku.

Przewaga opozycji i walka o Kongres

Pogorszenie nastrojów społecznych przekłada się bezpośrednio na preferencje wyborcze przed zbliżającymi się połówkowymi starciami do izby niższej parlamentu. Demokraci dysponują obecnie ośmiopunktową przewagą nad Republikanami w rywalizacji o Izbę Reprezentantów, podczas gdy w lipcu różnica wynosiła zaledwie trzy punkty procentowe. Zarejestrowani wyborcy w 58 proc. opowiadają się za scenariuszem, w którym Kongres przejmuje opozycja zdolna do hamowania posunięć administracji rządowej.

Eksperci polityczni podkreślają, że partia rządząca stoi przed realnym ryzykiem utraty kontroli nad parlamentem. Ostateczny rozkład sił w izbie będzie jednak zależał od mobilizacji przy urnach. Gotowość do wzięcia udziału w głosowaniu deklaruje 75 proc. zarejestrowanych zwolenników Partii Demokratycznej oraz 67 proc. simpatyków Partii Republikańskiej.

Gospodarka, inflacja i skutki działań wojennych

Głównym źródłem frustracji wyborców pozostaje sfera ekonomiczna oraz rosnące koszty codziennego utrzymania. Politykę gospodarczą Trumpa popiera zaledwie 28 proc. Amerykanów, co stanowi ostry spadek z poziomu 41 proc. odnotowywanego jeszcze w lutym. Niemal trzy czwarte ankietowanych negatywnie ocenia radzenie sobie z inflacją oraz wydatkami domowymi.

Szczególnie dotkliwe dla społeczeństwa okazuje się pogorszenie domowych budżetów. W przeprowadzonym badaniu aż 48 proc. respondentów zadeklarowało, że ich sytuacja finansowa uległa pogorszeniu od powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu w 2025 roku. Jest to najwyższy odsetek niezadowolenia odnotowywany w tej serii pomiarów sięgającej 1986 roku.

Dodatkowym obciążeniem dla wizerunku władz są oceny polityki zagranicznej i surowcowej. O ile w lutym 71 proc. badanych uważało ceny benzyny za przystępne, o tyle obecnie dokładnie taki sam odsetek uznaje je za wygórowane. Analitycy powiązują te podwyżki z zaangażowaniem w konflikt z Iranem, który zaburzył stabilność dostaw paliw. Warto dodać, że 65 proc. Amerykanów postrzega decyzję o rozpoczęciu tamtych działań zbrojnych jako poważny błąd.

Spory wokół deportacji i wiarygodności urzędu

Spadek poparcia dotyka również innych obszarów państwowych kompetencji. Polityka imigracyjna spotyka się z ostrą krytyką, a 56 proc. ankietowanych uważa, że Trump posunął się za daleko w deportacjach nieudokumentowanych imigrantów.

Po raz pierwszy od wielu lat opozycja zyskała lepsze notowania w kwestii zarządzania finansami państwa, wyprzedzając Republikanów stosunkiem 40 do 33 proc. Ponadto aż 66 proc. ankietowanych uważa, że Trump wykorzystuje urząd prezydenta do osobistego wzbogacenia się.