Reakcja Berlina na porozumienie Waszyngtonu z Moskwą
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz oświadczył, że rząd niemiecki wziął do wiadomości umowę między Stanami Zjednoczonymi a Rosją dotyczącą eksportu oleju napędowego, jednak taki krok jest dla Berlina i Europy całkowicie nie do przyjęcia. Szef niemieckiego rządu odniósł się w ten sposób do porozumienia, które prezydent USA Donald Trump ogłosił 9 października po rozmowie z rosyjskim władcą Władimirem Putinem. Decyzja ta zakłada jednostronne zniesienie części sankcji i zezwolenie Moskwie na dostawy surowca na rynki amerykańskie i światowe. Porozumienie wywołało falę oburzenia w Ukrainie oraz w europejskich stolicach. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nazwał ten krok niesprawiedliwym i nieuczciwym, a ukraińskie władze i zagraniczne media wskazywały, że umowa spotkała się z ostrą krytyką również ze strony amerykańskich polityków obydwu głównych partii oraz ekspertów rynkowych. ## Kontynuacja sankcji i potępienie ataków na Ukrainę
Friedrich Merz podkreślił, że Rosja odpowiedziała na amerykańską propozycję rozejmu energetycznego falami nowych, bezwzględnych uderzeń w ukraińską infrastrukturę cywilną i energetyczną. Kanclerz wskazał, że Moskwa nie traktuje poważnie rozmów o pokoju i rozumie wyłącznie język presji.
Rosja będzie prowadzić poważne negocjacje tylko pod presją, dlatego podtrzymujemy nasze sankcje wobec Kremla
Należy jeszcze bardziej zaostrzyć restrykcje w obliczu bezwzględnych ataków Moskwy na cywilną infrastrukturę energetyczną Ukrainy
W ślad za apelem kanclerza ministrowie spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej jednomyślnie zatwierdzili kolejny pakiet sankcji wymierzonych w rosyjski aparat wojskowy. Nowe restrykcje objęły ponad 1,6 tysiąca osób fizycznych oraz podmiotów powiązanych z przemysłem zbrojeniowym Kremla.
Wsparcie dla Kijowa i polityczne tło w Niemczech
Rząd w Berlinie złożył jasną deklarację dotyczącą dalszego wspierania Ukrainy, co było reakcją na weekendowe wypowiedzi Donalda Trumpa sugerujące konieczność zmiany władzy w Kijowie. Niemiecki minister spraw zagranicznych Johann Wadephul zapewnił w niedzielę, że Niemcy w pełni popierają prezydenta WołodYmyra Zełenskiego w wykonywaniu jego obowiązków.
Krytyka układu z Kremlem płynie także ze strony niemieckiej opozycji i koalicjantów. Współprzewodnicząca partii Zielonych Franziska Brantner nazwała politykę Waszyngtonu bezpryncypową w obliczu wcześniejszego wywołania kryzysu energetycznego i prób łagodzenia skutków przed wyborami uzupełniającymi w USA. Jednocześnie kanclerz Merz mierzy się z trudną sytuacją wewnętrzną, notując rekordowo niski wskaźnik poparcia oraz porażki partii CDU w wyborach regionalnych, a także presję związaną z niezrealizowaną obietnicą obniżenia podatku od energii elektrycznej.