Przebieg tragedii na autostradzie M3 Do wypadku polskiego autokaru doszło około godziny 1:00 w nocy z soboty na niedzielę na 139

kilometrze autostrady M3 na Węgrzech, między Budapesztem a Miszkolcem. Pojazdem podróżowało 59 osób, w tym 57 pasażerów oraz dwóch kierowców. Według ustaleń węgierskich służb, autokar zjeżdżał z prostego odcinka drogi, po czym wpadł do rowu i przewrócił się.

Ofiary i stan poszkodowanych Andrzej Osiak, Naczelnik Wydziału Pomocy Konsularnej i Kryzysów Konsularnych MSZ, potwierdził śmierć 12 osób

Wszyscy pozostali pasażerowie, w tym obaj kierowcy, zostali przetransportowani do placówek medycznych w Miszkolcu, Debreczynie oraz Egerze. Przedstawiciel resortu przekazał, że około 10 osób przebywa w stanie bardzo poważnym, przy czym pięć z nich znajduje się w stanie zagrażającym życiu.

Ustalenia służb i działania konsularne Wstępne doniesienia węgierskiej policji wskazują, że przyczyną wypadku mogło być zaśnięcie kierowcy

Andrzej Osiak podkreślił, że węgierskie służby prowadzą dochodzenie, a na tym etapie należy powstrzymać się od spekulacji. Polskie służby konsularne są aktywne na miejscu zdarzenia, a w ambasadzie w Budapeszcie powołano specjalny zespół kryzysowy.

Wsparcie dla rodzin i organizacja pielgrzymki Resort spraw zagranicznych uruchomił infolinię dla bliskich poszkodowanych pod numerem +36 20 472 9502

Wszyscy pasażerowie pozostają pod opieką lekarzy. Autokarem podróżowali pielgrzymi wracający z Medjugorie, co potwierdził Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie, informując o zwołaniu sztabu kryzysowego przez wojewodę podkarpacką.