Podczas spotkania w Brukseli przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oficjalnie sklasyfikowała wydarzenia na lotnisku Lipsk-Halle jako atak z użyciem sprzętu wojskowego, za którym stoją rosyjscy agenci. Podkreśliła, że incydent, do którego doszło 4 sierpnia, nie był odosobnionym zdarzeniem, lecz elementem szerszego schematu niebezpiecznych działań przeciwko państwom członkowskim. Wśród przykładów wymieniła naruszanie przestrzeni powietrznej, paraliżowanie lotnisk przez drony oraz sabotaż infrastruktury krytycznej, co uznała za nową normę, z którą muszą zmierzyć się Europejczycy.