Donald Trump wyraził chęć spotkania z Kim Dzong Unem, jednak Korea Północna odpowiedziała na te zapowiedzi wystrzeleniem rakiet balistycznych. Pjongjang stawia twarde warunki i podkreśla, że osobiste relacje przywódców nie zastąpią interesów narodowych.
Do Rosji dotarł nowy kontyngent liczący 8,5 tysiąca żołnierzy z Korei Północnej, w tym około 400 operatorów dronów. Ukraiński wywiad szacuje, że łącznie w Rosji może przebywać od 30 do 50 tysięcy północnokoreańskich wojskowych, którzy wspierają rosyjskie działania na tyłach oraz dostarczają sprzęt wojskowy.
Artykuł przedstawia podsumowanie najważniejszych wydarzeń krajowych i międzynarodowych. Obejmuje odroczenie amerykańskich ceł na towary z Kanady przez Donalda Trumpa, ostrzeżenia Siergieja Ławrowa pod adresem Wielkiej Brytanii, śmierć uczestniczki Powstania Warszawskiego Wandy Traczyk-Stawskiej, a także sytuację kryzysową w Rosji, pożary w Hiszpanii oraz bieżące informacje z polskiej sceny politycznej i prognozę pogody.
USA i Korea Południowa skróciły tegoroczne manewry wojskowe Ulchi Freedom Shield na żądanie Donalda Trumpa. Amerykański prezydent powołał się na koszty, relacje z Kim Dzong Unem oraz brak udziału Seulu w konflikcie z Iranem. Decyzja zaskoczyła dyplomatów obu państw.
Kim Jo Dzong skomentowała decyzję Donalda Trumpa o ograniczeniu manewrów wojskowych z Koreą Południową, uznając ją za nie wartą uwagi. Zaprzeczyła doniesieniom o rozmowach między przywódcami oraz odrzuciła informacje o wysłaniu północnokoreańskich wojsk do Rosji.
Prezydent Donald Trump zarządził ograniczenie wspólnych ćwiczeń wojskowych USA i Korei Południowej, powołując się na koszty i relacje z Kim Dzong Unem. Mimo to, trwające manewry Ulchi Freedom Shield przebiegają zgodnie z planem. Sytuację komplikuje zacieśniająca się współpraca wojskowa między Pjongjangiem a Moskwą w kontekście wojny w Ukrainie.
Korea Północna wystrzeliła pocisk balistyczny, który pokonał ponad 700 km. Jest to jedenasta próba rakietowa reżimu w tym roku, przeprowadzona tuż przed wspólnymi ćwiczeniami wojskowymi USA i Korei Południowej, co wywołało protesty Seulu i zaniepokojenie społeczności międzynarodowej.