Artykuł omawia medialne spekulacje dotyczące ewentualnego wejścia Szymona Hołowni do rządu Donalda Tuska oraz zmian w kierownictwie klubu parlamentarnego Polski 2050. Szef KPRM Jan Grabiec oraz liderka ugrupowania Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zdementowali te doniesienia, wskazując brak oficjalnych propozycji i rozmów koalicyjnych.
Podczas piątkowych obrad Sejmu posłanka PiS Dominika Chorosińska wydawała odgłosy szczekania w trakcie wystąpienia wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. Incydent wywołał reakcję premiera Donalda Tuska oraz innych członków rządu. Posłanka nie przeprosiła za swoje zachowanie, argumentując je w mediach społecznościowych nawiązaniem do sprawy kryminalnej z Kłodzka.
Szymon Hołownia deklaruje gotowość do powrotu na stanowisko szefa klubu parlamentarnego Polski 2050 pod warunkiem jednomyślności posłów. W tle pojawiają się spekulacje o jego wejściu do rządu oraz napięcia z obecną liderką Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz.
Kandydatura Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego wywołała spór w obozie rządzącym. Politycy Koalicji Obywatelskiej chwalą jego kompetencje i doświadczenie legislacyjne, jednak koalicjanci z Lewicy, Polski 2050 oraz PSL zgłaszają poważne zastrzeżenia. Nieoficjalnie politycy KO przyznają, że cała sprawa nie została odpowiednio uzgodniona.
Wewnątrz koalicji rządzącej trwa spór o kandydaturę Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. W odpowiedzi na kontrowersje, ministra Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zaproponowała likwidację TK i przejście na system rozproszonego orzekania, co zbiega się z postulatami Konfederacji dotyczącymi resetu konstytucyjnego.
Polska 2050 rozważa poparcie Łukasza Gibały w nadchodzących przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa. Decyzja ta, wynikająca z konstruktywnych rozmów programowych, może wywołać napięcia w koalicji rządzącej, gdyż inne ugrupowania wystawiły własnych kandydatów. Termin zgłaszania kandydatur upływa 3 września 2026 roku.
Nieoficjalne informacje o możliwym powołaniu Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego wywołały debatę wewnątrz koalicji rządzącej. Część polityków i ekspertów wskazuje na ryzyko naruszenia standardów apolityczności, podczas gdy inni podkreślają kompetencje kandydata.