Maciej Berek odszedł z rządu, by kandydować do Trybunału Konstytucyjnego, co wywołało krytykę ze strony Lewicy. Wiceminister Michał Gramatyka broni tej kandydatury, argumentując, że Berek jest wybitnym fachowcem i proponuje zakład, że Lewica ostatecznie go poprze.
Kandydatura Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego wywołała spór w obozie rządzącym. Politycy Koalicji Obywatelskiej chwalą jego kompetencje i doświadczenie legislacyjne, jednak koalicjanci z Lewicy, Polski 2050 oraz PSL zgłaszają poważne zastrzeżenia. Nieoficjalnie politycy KO przyznają, że cała sprawa nie została odpowiednio uzgodniona.
Polska Organizacja Turystyczna wystartowała z międzynarodową kampanią "POLAND. More than you expected" o wartości 7 mln zł. W spotach promocyjnych występują znane postacie, takie jak Robert Lewandowski, Maryla Rodowicz czy Lech Wałęsa. Projekt wywołał jednak spore kontrowersje i falę krytyki ze strony ekspertów oraz internautów.
Kandydatura Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego wywołała spór w koalicji rządzącej. Lewica sprzeciwia się wyborowi członka rządu do TK, argumentując to koniecznością zachowania apolityczności organu.
Wewnątrz koalicji rządzącej trwa spór o kandydaturę Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. W odpowiedzi na kontrowersje, ministra Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zaproponowała likwidację TK i przejście na system rozproszonego orzekania, co zbiega się z postulatami Konfederacji dotyczącymi resetu konstytucyjnego.
Nieoficjalne informacje o możliwym powołaniu Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego wywołały debatę wewnątrz koalicji rządzącej. Część polityków i ekspertów wskazuje na ryzyko naruszenia standardów apolityczności, podczas gdy inni podkreślają kompetencje kandydata.