Zakończono identyfikację ofiar

Proces ustalania tożsamości osób, które straciły życie w ubiegłotygodniowej katastrofie kolejowej na terenie prowincji Toledo w miejscowości Urda, dobiegł końca w nocy z poniedziałku na wtorek. Zintegrowane Centrum Danych, pełniące funkcję sztabu kryzysowego, potwierdziło ostateczny bilans tragicznego zdarzenia, w którym zginęło 69 osób, a 110 zostało rannych.

Prace patomorfologów wykazały, że wśród zidentyfikowanych zmarłych było 40 mężczyzn oraz 29 kobiet. W przypadku 56 osób potwierdzenie tożsamości było możliwe dzięki wykorzystaniu odcisków palców.

Oprócz 54 obywateli Hiszpanii zidentyfikowano 15 cudzoziemców, w tym obywateli Stanów Zjednoczonych, Australii, Japonii, Czech, Argentyny, Kanady, Francji, Portugalii, Meksyku i Tunezji.

Przebieg katastrofy i przyczyny

Do dramatycznego zderzenia doszło w środę 28 października w godzinach porannych na trasie szybkiego ruchu łączącej Sewillę z Madrytem. Skład państwowego przewoźnika Renfe najechał wówczas na tył unieruchomionego pociągu, którego operatorem była prywatna firma Iryo.

Dwa wypadki z ofiarami śmiertelnymi w tym samym roku to zbyt duży zbieg okoliczności, by przypisywać je wyłącznie"błędowi ludzkiemu"

Albert Guivernau

Z dostępnych zapisów radiowych rozmów prowadzonych między maszynistami a centralą wynika, że prowadząca unieruchomiony skład Iryo maszynistka dwukrotnie sygnalizowała problem z systemem kontroli jazdy oraz brak możliwości dalszej jazdy. Według ustaleń dziennika „El Pais”, centrum dyspozytorskie dysponowało około pięcioma minutami, podczas których pociąg Renfe pokonał dystans blisko 25 kilometrów po szlaku przystosowanym do prędkości 200 km/h, jednak nie zmieniono wcześniejszych decyzji.

Wątpliwości wokół bezpieczeństwa systemu

Profesor Pedro Plasencia Lozano, specjalizujący się w inżynierii transportu na Uniwersytecie w Oviedo, zwrócił uwagę, że procedury bezpieczeństwa obowiązujące na hiszpańskich torach mogą wymagać gruntownej weryfikacji. Ekspert podkreślił, że powtarzające się awarie systemu LZB i częste poleganie na ręcznym sterowaniu ruchem mogły nie zostać właściwie zaprojektowane pod kątem minimalizowania ryzyka ludzkiego błędu.

W obu pociągach biorących udział w zderzeniu podróżowało łącznie około 544 pasażerów. Obecnie prokuratura prowadzi postępowanie sprawdzające, które ma wyjaśnić okoliczności udzielania zamówień na konserwację infrastruktury przez zarządcę torów Adif oraz zweryfikować, czy nie doszło do nieprawidłowości przy wydatkowaniu unijnych funduszy.