Dyplomatyczne zakulisowe plany

Administracja USA aktywnie promuje pomysł powierzenia funkcji sekretarza generalnego ONZ byłemu premierowi Węgier, Viktorowi Orbánowi. Jak podał "Wall Street Journal", źródła z trzech krajów potwierdziły, że Stany Zjednoczone przedstawiły węgierskiemu politykowi wstępny plan działania, a Rosja i Chiny wyraziły gotowość do wsparcia tej kandydatury. Według anonimowych urzędników, gdy te trzy mocarstwa osiągają porozumienie w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, zazwyczaj skutecznie realizują swoje założenia.

Za kulisami Białego Domu od jakiegoś czasu toczyły się dyskusje na temat wyboru nowego szefa ONZ, w których wielokrotnie padało nazwisko węgierskiego polityka. Uczestnicy rozmów mieli wielokrotnie powtarzać, że zamiast szukać kogoś na podobieństwo Orbána, lepiej zwrócić się bezpośrednio do niego.

Perspektywy w Radzie Bezpieczeństwa

Procedura wyboru wymaga od kandydata zdobycia poparcia co najmniej dziewięciu członków Rady Bezpieczeństwa oraz braku veta ze strony któregokolwiek z pięciu stałych członków, do których należą USA, Chiny, Rosja, Francja oraz Wielka Brytania. Przedstawiciel Departamentu Stanu ocenił, że Orbán mógłby liczyć na co najmniej osiem głosów, z potencjałem na uzyskanie poparcia nawet 10 z 15 członków tego organu.

Kadencja obecnego sekretarza generalnego, Antonio Guterresa, dobiega końca 31 grudnia 2026 roku. Oczekuje się, że oficjalne ujawnienie kandydatury nastąpi dopiero po wyborach w USA, które odbędą się 3 listopada.

Reakcja kandydata i tło polityczne

Sam Viktor Orbán po otrzymaniu propozycji miał zasygnalizować otwartość na ten pomysł, choć zgłosił pewne zastrzeżenia. Były premier Węgier woli wstrzymać się z oficjalnym ogłoszeniem decyzji, dopóki nie uzyska pewności co do ostatecznego zwycięstwa.

Dla administracji Trumpa polityk jest "wymarzonym kandydatem" ze względu na zbieżne stanowiska w sprawach migracji oraz krytyki Unii Europejskiej. Warto odnotować, że po kwietniowych wyborach parlamentarnych na Węgrzech, Fidesz przegrał starcie z opozycyjną partią Tisza, co oznacza, że Orban po 16 latach oddał stery rządzenia.

Sylwetka kandydata i konkurencja

W mediach pojawiają się głosy krytyczne wskazujące na ryzyka związane z kandydaturą Orbána, w tym obawy o jego postawę wobec Władimira Putina i innych autorytarnych liderów. Zwolennicy tego ruchu określają go jednak mianem "wymarzonego kandydata MAGA-konserwatystów" oraz "generała", który w przeciwieństwie do typowych, biurokratycznych kandydatów potrafi sprawować władzę w obliczu silnej wrogości.

Jedyną oficjalną kandydatką na to stanowisko jest obecnie była ambasadorka Zjednoczonych Emiratów Arabskich przy ONZ, Lana Nusseibeh, która oficjalnie zgłosiła swoją kandydaturę na szefa ONZ, choć jej szanse mogą osłabiać powiązania jej kraju z sudańskimi rebeliantami RSF.