Stanowisko wiceprezydenta wobec wyborów w Izraelu

Wiceprezydent J.D. Vance w poniedziałkowym wywiadzie w programie "2WAY Tonight" ogłosił, że nie zamierza angażować się w zagraniczne procesy wyborcze. Odnosząc się do wyborów w Izraelu, zaplanowanych na 27 października, podkreślił, że jego priorytetem jest wspieranie kandydatów w amerykańskich wyborach uzupełniających.

Vance zaznaczył, że jego postawa nie jest równoznaczna z aktywną opozycją wobec izraelskiego premiera, ani z jego poparciem. Jednocześnie media wskazują na niespójność w działaniach wiceprezydenta, przypominając, że w kwietniu otwarcie wspierał kampanię premiera Węgier Viktora Orbana, który ostatecznie przegrał wybory.

Poparcie Donalda Trumpa dla Netanjahu

Odmienne stanowisko zajął prezydent USA Donald Trump, który w niedzielę oficjalnie udzielił poparcia Binjaminowi Netanjahu w wyborach 27 października za pośrednictwem platformy Truth Social. Trump określił izraelskiego lidera mianem "wielkiego wojownika" i kluczowego partnera w działaniach przeciwko Iranowi.

Prezydent USA argumentował, że w przypadku zmiany władzy w Izraelu, Stany Zjednoczone mogłyby zostać zmuszone do samodzielnego prowadzenia działań militarnych przeciwko Iranowi. Jest to pierwszy wyraz wyborczego poparcia Trumpa dla Netanjahu w bieżącej kampanii, po okresie ochłodzenia relacji między przywódcami.

Kontekst polityczny i sytuacja w Izraelu

Wybory w Izraelu odbędą się 27 października w atmosferze napięć politycznych oraz trwającego konfliktu w regionie. Sondaże wskazują, że na prowadzeniu znajduje się opozycyjna partia Jaszar, kierowana przez byłego generała Gadiego Eisenkota, podczas gdy Likud Netanjahu zajmuje drugie miejsce.

Eksperci oraz obserwatorzy wskazują na narastające różnice w Partii Republikańskiej dotyczące relacji z Izraelem. J.D. Vance od miesięcy sygnalizuje dystans, ostrzegając w czerwcu izraelskie władze przed zrażaniem do siebie jedynego sojusznika, jakim pozostają Stany Zjednoczone. Nie jest jasne, czy oficjalne poparcie Donalda Trumpa przełoży się na wzrost poparcia dla Likudu, zwłaszcza w obliczu oporów części izraelskiego społeczeństwa wobec polityki prezydenta USA dotyczącej eskalacji działań w regionie.