Historyczna wygrana w Kansas i Teksasie

W rywalizacji o miejsce w Senacie w Kansas tryumf odniósł reprezentant demokratów Adam Hamilton, który zdołał pokonać dotychczasowego senatora republikanów Rogera Marshalla wynikiem 51,3% do 45,7% po przeliczeniu ponad 90% głosów. Jeszcze kilka miesięcy temu perspektywa utraty przez ugrupowanie konserwatywne tego mandatu wydawała się praktycznie wykluczona, tym bardziej że w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich Donald Trump triumfował tam z dwucyfrowym zapasem, a w 2020 roku Roger Marshall zapewnił sobie wygraną przewyższającą 11 punktów procentowych. Poprzednim politykiem Partii Demokratycznej, który zdobył senatorski fotel w tym regionie, był George McGill w 1932 roku.

Założycielem największego zboru metodystycznego w Stanach Zjednoczonych, skupiającego około 25 tysięcy wiernych Church of the Resurrection, jest właśnie Adam Hamilton. Ten duchowny i polityk reprezentuje umiarkowany nurt demokratyczny z domieszką poglądów liberalnych, opierając swoją działalność na głębokiej wierze oraz ostrych ocenach pod adresem Donalda Trumpa, którego obarcza winą za złą kondycję finansową całego regionu.

Kolejnym tradycyjnie republikańskim stanem, w którym doszło do przełomu, okazał się Teksas. Tamtejszy fotel senatorski zdobył James Talarico, co oznacza pierwszą wygraną demokratów w tym stanie od kilkudziesięciu lat.

Przełom w Kongresie i utrata większości przez Republikanów

Przed tegorocznym głosowaniem połówkowym Republikanom przysługiwała przewaga wynosząca 53 do 47 mandatów w Senacie. Zgodnie z najnowszymi prognozami i wstępnymi rozstrzygnięciami to jednak ugrupowanie demokratyczne dysponuje obecnie 51 miejscami, zdobywając wymaganą większość i tracąc dotychczasową przewagę Republikanów w wyższej izbie parlamentu.

W wyborach do Senatu Demokraci wygrali w Iowa, Ohio oraz odbili dwa republikańskie mandaty w Karolinie Północnej i Karolinie Południowej.

Analitycy spodziewają się również zmiany układu sił w Izbie Reprezentantów, dotychczas kierowanej przez ugrupowanie rządzące wcześniej Senatem. Przewidywania stacji NBC sugerują, że niższa izba Kongresu może przypaść demokratom nawet w liczbie 248 mandatów.

Reakcja Donalda Trumpa na wyniki wyborów

Przebieg oraz rezultaty tegorocznych zmagań do amerykańskiego parlamentu były powszechnie traktowane jako miara społecznego poparcia dla prezydenta Donalda Trumpa, a ostateczny bilans okazał się dla jego obozu politycznego bardzo dotkliwym ciosami. Głowa państwa próbowała tłumaczyć niepowodzenie swoich kandydatów za pośrednictwem platformy społecznościowej Truth Social, przekonując, że polityczni partnerzy odnieść mogliby sukces, gdyby nazwisko samego lidera widniało na kartach do głosowania.

W wywiadzie dla „Wall Street Journal” Donald Trump przyznał jednak, że do przegranej Partii Republikańskiej przyczyniła się również wojna z Iranem.