Konflikt w krakowskiej parafii i zarzuty wobec proboszcza
Ksiądz kanonik Jarosław Nowak kieruje parafią Matki Boskiej Fatimskiej na krakowskim osiedlu Podwawelskim od 2020 roku. Wokół jego sposobu zarządzania parafią narastało coraz więcej napięć, co według relacji wiązało się ze spadkiem frekwencji na nabożeństwach oraz odejściem czterech wikariuszy w ostatnich latach, a także spadkiem liczby ministrantów o około 40 osób. Część wiernych i pracowników zarzuca proboszczowi despotyzm i brak miłosierdzia.
Jednym z kluczowych elementów konfliktu stała się sprawa byłego organisty Edmunda Galasa, który w sierpniu skierował skargę do kardynała Grzegorza Rysia. Galas zarzuca proboszczowi niewłaściwe traktowanie, krytykowanie jego pracy oraz spory o terminowość wypłat i dodatkowe godziny. Muzyk twierdzi, że w okresie ciężkiej choroby nowotworowej jego wynagrodzenie zostało zmniejszone, mimo że otrzymywał wsparcie od parafialnego zespołu charytatywnego.
Kontrowersyjna pożyczka i zawiadomienie do skarbówki
Poważne kontrowersje wzbudziły również finanse parafii, a w szczególności pożyczka w wysokości 680 tys. zł, której proboszcz pożyczył parafii 680 tys. zł z własnych środków na remont kościoła, co ma być spłacane w 68 ratach po 10 tys. zł opłacanych ze zbiórek inwestycyjnych.
Sprawa finansów parafii została zgłoszona do urzędu skarbowego przez parafian, których zaniepokoiły dodatkowe koszty związane z pożyczką. W harmonogramie spłat pożyczki doliczono dodatkowe koszty obsługi zadłużenia w wysokości 208 tys. zł, które nie wynikały wprost z warunków umowy. Wątpliwości budzi fakt, że proboszcz występuje w tej relacji jednocześnie jako osoba zarządzająca majątkiem parafii oraz jej wierzyciel.
Incydent w zakrystii i reakcja krakowskiej kurii
W skardze organisty opisano również napiętą sytuację w zakrystii, gdzie proboszcz miał krzyczeć na kościelną. W obronie kobiety stanął wikariusz, który ostatecznie sam znalazł się w sytuacji bez swobodnego wyjścia i głośno wzywał pomocy.
Krakowska kuria, ustami rzecznika ks. Piotra Studnickiego, potwierdziła znajomość sprawy, a wyjaśnianiem sytuacji zajął się bp Damian Muskus. Duchowny rozpoczął rozmowy z osobami mającymi wiedzę na temat konfliktu, natomiast sam proboszcz odmówił szerszych komentarzy dla mediów.