Przebieg meczu w Poznaniu

Mecz 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy na Enea Stadionie rozpoczął się 18 października 2026 roku o godzinie 17:30. Korona Kielce od pierwszych minut znalazła się w defensywie, co szybko przełożyło się na wynik spotkania. Już w 4. minucie Patrik Walemark otworzył wynik, a zaledwie dwie minuty później prowadzenie Lecha podwyższył Pablo Rodriguez. Do przerwy gospodarze dołożyli kolejne trafienia autorstwa Mikaela Ishaka w 21. lub 23. minucie oraz ponownie Rodrigueza w doliczonym czasie pierwszej połowy. Do szatni Korona schodziła przegrywając 0:4.

Nie wyszliśmy z szatni. To było żałosne. Trudno coś powiedzieć po takiej połowie

Xavier Dziekoński

W drugiej połowie Lech kontynuował dominację. W 54. lub 55. minucie drugą bramkę w tym meczu zdobył Mikael Ishak. Honorową bramkę dla Korony Kielce w 57. minucie strzelił Camilo Mena. Wynik spotkania na 6:1 ustalił w doliczonym czasie gry Yannick Agnero.

Kontekst i reakcje

Przed meczem trener Korony, Jacek Zieliński, podkreślał znaczenie odwagi i walki o punkty mimo klasy rywala. Szkoleniowiec zaznaczał, że zespół jest gotowy na wyzwania związane z grą przeciwko mistrzowi Polski, jednak przebieg spotkania znacznie odbiegał od oczekiwań sztabu.

Przygotowujemy się na mocne strony Lecha, ale przede wszystkim to my mamy wyartykułować nasze mocne strony. W takim meczu nie chodzi o to, żeby stale się bronić. Lecha trzeba zaatakować i trzeba z nim zagrać odważnie, szukając jego słabych punktów. To może być klucz do sukcesu

Jacek Zieliński

Według danych Radia Kielce, porażka 1:6 jest jedną z najwyższych w historii występów Korony w najwyższej klasie rozgrywkowej. Warto zauważyć, że jest to również rekordowa liczba bramek straconych przez kielecki zespół w pierwszej połowie meczu w elicie. W 28. minucie boisko z powodu kontuzji musiał opuścić Ondrej Lingr, który został odwieziony do szpitala.