Kolejne opóźnienie publikacji wyników kontroli NFZ

Narodowy Fundusz Zdrowia po raz kolejny przesunął termin zakończenia i publikacji wyników kontroli prowadzonej w Warszawskim Szpitalu Południowym. Nowy termin ogłoszenia wniosków wyznaczono na połowę listopada. Głównymi przyczynami opóźnienia są złożony, wielowątkowy charakter postępowania oraz konieczność uzyskania dodatkowej opinii przed sformułowaniem ostatecznych wniosków.

Pierwotnie rezultaty audytu miały być znane w sierpniu, jednak termin ten był kilkukrotnie przekładany na wrzesień, październik, a obecnie na połowę listopada. Prezes NFZ Filip Nowak wcześniej tłumaczył, że Fundusz nie chce przyspieszać postępowania kosztem jego jakości i zależy mu na rzetelnym wyjaśnieniu sprawy bez pochopnego krzywdzenia kogokolwiek.

Tło afery wokół rozliczeń i zarobków w szpitalu

Postępowanie NFZ oraz inne audyty to pokłosie nieprawidłowości ujawnionych w placówce, związanych m.in. z działalnością Dawida K., byłego radnego Koalicji Obywatelskiej i koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, który nie posiadał ukończonej specjalizacji. W czerwcu wyszło na jaw, że według grafików miał on przepracować ponad 4 tysiące godzin rocznie, zarabiając 1,6 miliona złotych.

W toku postępowania Dawid K. usłyszał zarzut popełnienia oszustwa i złożenia nierzetelnych faktur. Wcześniejsze doniesienia informowały o kwocie przekraczającej pół miliona złotych, podczas gdy śledczy wskazali na kwotę 583 tys. zł, a sam medyk miał częściowo zwrócić środki szpitalowi po skorygowaniu faktur.

Działania innych instytucji i skutki legislacyjne

Poza kontrolą NFZ, sytuacją w placówce zajmowały się także inne instytucje. Latem Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport wykazujący m.in. poważne zastrzeżenia do organizacji pracy personelu, zarządzania szpitalem oraz rozliczania świadczeń. Własny audyt przeprowadził również urząd m.st. Warszawy, co doprowadziło do odwołania zarządu i rady nadzorczej szpitala oraz dymisji wiceprezydentek miasta Renaty Kaznowskiej i Aldony Machnowskiej-Góry.

Afera wywołała szerszą debatę publiczną na temat warunków zatrudnienia w ochronie zdrowia. W Sejmie procedowano przepisy mające ukrócić ogromne zarobki i nieograniczoną liczbę dyżurów. Propozycje te zakładają wprowadzenie limitu godzinowego na poziomie 240 zł brutto za godzinę lub 360 zł brutto przy dodatkowych obowiązkach, a także miesięcznego limitu wynagrodzeń w wysokości 76,8 tys. zł brutto.