Zatrzymanie na granicy
Łukasz Warzecha, konserwatywny publicysta, został zatrzymany przez ukraińską straż graniczną podczas próby wjazdu na terytorium Ukrainy w poniedziałek. Dziennikarz podróżował w ramach zorganizowanego wyjazdu studyjnego na zaproszenie Centrum Mieroszewskiego oraz państwowego Instytutu Ukraińskiego. Po godzinie 14:00 Warzecha poinformował w mediach społecznościowych, że funkcjonariusze zatrzymali jego paszport, a następnie skierowali go do strażnicy w celu oczekiwania na dalsze decyzje.
Publicysta spędził w odosobnieniu około siedem godzin, podczas których podejmowano interwencje na wysokim szczeblu, mające umożliwić mu kontynuowanie podróży. Mimo tych starań, wieczorem otrzymał formalną decyzję Służby Bezpieczeństwa Ukrainy o nałożeniu trzyletniego zakazu wjazdu na terytorium kraju. Jako oficjalną przyczynę podjętych kroków strona ukraińska wskazała względy bezpieczeństwa.
Reakcje polityków i komentarze
Sprawa odbiła się szerokim echem wśród polskich polityków, którzy domagali się stanowczej reakcji Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Krytyczne głosy wobec działań władz w Kijowie wyrazili m.in. Sławomir Mentzen, Janusz Kowalski oraz Janusz Cieszyński. Andrzej Śliwka zapowiedział podjęcie w tej sprawie interwencji poselskiej, wskazując, że incydent świadczy o podwójnych standardach w relacjach dwustronnych.
Zakaz wjazdu na Ukrainę dla Łukasza Warzechy to skandal! Do Polski stamtąd wjeżdża kto chce, a Ukraińcom przeszkadza Warzecha? My wpuszczamy do siebie Ukraińców, którzy mówią o Polsce znacznie gorsze rzeczy niż Warzecha o Ukrainie. Wzywam MSZ do działania w tej sprawie!
Można zgadzać się z red. Warzechą albo nie, ale taka decyzja wymaga wyjaśnień i stanowczej reakcji polskich władz. Podejmę w tej sprawie interwencję poselską. Nie sądzę, żeby pan redaktor szczególnie cierpiał z powodu tego zakazu. Ale tu nawet nie chodzi o to, problem leży zupełnie gdzie indziej. Ta sprawa dobitnie pokazuje podwójne standardy w relacjach polsko-ukraińskich i to, jak wiele, za wiele pozwalają sobie władze w Kijowie wobec Polski i Polaków
Głosy ekspertów
Sytuację skomentował również Adam Eberhardt, były dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich. Stwierdził on, że odmowa wjazdu dla dziennikarza, który udawał się na wcześniej umówione spotkania z ukraińskimi ministrami, wygląda niekorzystnie, niezależnie od oceny poglądów samego Warzechy.
