Brytyjskie wsparcie wojskowe dla Arabii Saudyjskiej
Wielka Brytania ogłosiła decyzję o wysłaniu myśliwców Eurofighter Typhoon w celu wzmocnienia ochrony Arabii Saudyjskiej przed atakami jemeńskich rebeliantów Huti. Zgodnie z komunikatem Ministerstwa Obrony, maszyny mają wykonywać misje obronne, których głównym celem jest zestrzeliwanie dronów i rakiet skierowanych przeciwko saudyjskim miastom oraz infrastrukturze krytycznej.
Ataki Huti na naszego sojusznika, Arabię Saudyjską, są absolutnie odrażające. W szczególności ataki na lotnisko w Rijadzie pokazują, jak daleko posuwają się w eskalacji sytuacji w regionie. Dlatego dziś zatwierdziłem dalsze brytyjskie wsparcie wojskowe. RAF Typhoon będą latać w misjach obronnych, pomagając chronić saudyjską przestrzeń powietrzną przed dronami i pociskami.
Resort obrony, kierowany przez ministra obrony Wesa Streetinga, zaznaczył, że rola brytyjskich sił będzie ściśle defensywna. Samoloty nie będą prowadzić ataków odwetowych na pozycje Huti, pełniąc wyłącznie rolę obronną. Oprócz myśliwców, brytyjskie wsparcie obejmuje udostępnienie samolotu transportowego Atlas A400M do logistyki oraz skierowanie doradców wojskowych, którzy będą współpracować z saudyjskim sztabem.
Kontekst eskalacji konfliktu
Decyzja Londynu jest następstwem narastającej aktywności militarnej Huti, w tym ataków na obiekty naftowe oraz międzynarodowe lotnisko w Rijadzie. Według danych przekazanych przez The Guardian, niedawne uderzenie rakietowe na to lotnisko spowodowało śmierć trzynastu osób, a łączny bilans ofiar śmiertelnych w królestwie od września szacowany jest na dziewiętnaście osób.
Według informacji Polskiej Agencji Prasowej, atak na lotnisko w Rijadzie był na tyle poważny, że zmusił władze saudyjskie do całkowitego zamknięcia portu na okres całego minionego tygodnia, a liczba rannych w tym incydencie miała sięgać kilkuset osób.
Rola Wielkiej Brytanii w regionie
Będziemy stać przy boku Arabii Saudyjskiej, przeciwko Hutim
Zaangażowanie brytyjskie opiera się także na wcześniejszych decyzjach. Już we wrześniu premier Andy Burnham zatwierdził udostępnienie latającej cysterny RAF Voyager, która wspiera saudyjskie lotnictwo poprzez tankowanie w powietrzu. Misja ta została teraz przedłużona o kolejne 90 dni.
Eksperci wskazują, że brytyjska interwencja jest podyktowana również obawami o stabilność cen energii, na co wpływają niestabilna sytuacja w Zatoce Perskiej oraz ryzyko dalszego wzrostu kosztów życia w Wielkiej Brytanii.
W międzyczasie sytuacja polityczna pozostaje skomplikowana. Zgromadzenie legislatywne w Kairze wstrzymało się po raz kolejny z podjęciem decyzji w sprawie zatwierdzenia potencjalnej pomocy wojskowej dla saudyjskiego monarchy.
