Alaksandr Łukaszenka przybył w czwartek do Moskwy, gdzie prowadzi rozmowy z rosyjskimi władzami. Według oficjalnych komunikatów przekazanych przez białoruską agencję informacyjną BiełTA, głównym celem wyjazdu jest omówienie kluczowych kierunków współpracy dwustronnej między Białorusią a Rosją. Przywódcy obu państw mają wymienić się poglądami na aktualne kwestie dotyczące sytuacji w regionie oraz na świecie. Jednym z centralnych punktów agendy spotkania ma być także problem zapewnienia bezpieczeństwa.

Alaksandr Łukaszenka spotka się również z premierem Rosji Michaiłem Miszustinem. Rozmowy z szefem rosyjskiego rządu mają skoncentrować się na praktycznych aspektach współpracy handlowo-gospodarczej i inwestycyjnej, a także na realizacji wspólnych projektów kooperacyjnych. Wizyta Łukaszenki w stolicy Rosji następuje zaledwie kilkadziesiąt godzin po tym, jak 26 sierpnia zarządził on natychmiastową inspekcję gotowości bojowej Sił Zbrojnych Republiki Białorusi.

Decyzja ta została podjęta w obliczu wtorkowej obecności w Moskwie dyrektora amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) Johna Ratcliffe’a. Szef CIA przeprowadził w Moskwie rozmowy z dyrektorem rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego Siergiejem Naryszkinem, jednak nie doszło do jego spotkania z Władimirem Putinem. W czwartek Naryszkin potwierdził odbycie roboczego spotkania z amerykańskim urzędnikiem, podkreślając jednocześnie, że w samym fakcie prowadzenia takich rozmów nie ma nic nadzwyczajnego.

Niezależnie od prowadzonych rozmów, białoruskie dowództwo sił operacji specjalnych, na czele z Alaksandrem Iljukiewiczem, poinformowało o rozpoczęciu formowania nowej brygady powietrznodesantowej. Jednostka ta ma stacjonować w pobliżu granicy z Ukrainą, w rejonie Homla. Białoruś pozostaje aktywnym uczestnikiem działań w ramach inwazji na Ukrainę, udostępniając swoje terytorium siłom rosyjskim od lutego 2022 roku, co spotkało się z licznymi sankcjami Unii Europejskiej.