Porzucone rzeczy nad wodą uruchamiają alarm

W godzinach porannych służby otrzymały zgłoszenie dotyczące rzeczy osobistych oraz roweru pozostawionych bez opieki przy brzegu Jeziorka Czerniakowskiego na warszawskim Mokotowie. Przedmioty znajdowały się w rejonie akwenu, jednak w pobliżu nie było osoby, do której mogły należeć, co wzbudziło niepokój i obawy, że ktoś mógł znaleźć się w wodzie.

Nad ranem do służb wpłynęło zgłoszenie o niepokojącym znalezisku na brzegu przy Jeziorku Czerniakowskim od osoby postronnej. Pojawiły się przypuszczenia, że mogło stać się coś złego.

Akcja poszukiwawcza z udziałem nurków

Na miejscu jako pierwsi swoje czynności rozpoczęli policjanci, którzy po sprawdzeniu terenu podjęli decyzję o zaangażowaniu straży pożarnej. O godzinie 9:03 do działań zadysponowano strażaków, w tym Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 oraz dwa zastępy straży pożarnej z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 14.

Ratownicy rozpoczęli dokładne przeszukiwanie akwenu, prowadząc działania zarówno z powierzchni wody, jak i przez nurków sprawdzających kolejne fragmenty dna. Ze względu na charakter miejsca oraz konieczność dokładnego sprawdzenia wytypowanego obszaru, wielogodzinna akcja objęła przeszukiwanie z wody i powietrza.

Finał poszukiwań i ustalenia śledczych

Około godziny 13 strażacy zlokalizowali pod wodą ciało mężczyzny, które zostało wydobyte na brzeg i przekazane policjantom do dalszych czynności. Funkcjonariusze ustalili, że zmarły to 62-letni mężczyzna.

Sprawę nadzoruje prokuratura, a śledczy prowadzą oględziny i czynności zmierzające do ustalenia szczegółowych okoliczności tragedii. Na tym etapie służby wskazują, że najprawdopodobniej doszło do nieszczęśliwego wypadku i nic nie wskazuje na to, aby zdarzenie miało charakter kryminalny.