Raport NASK obnaża skalę bierności platform
W środę w Centrum Prasowym PAP Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa zaprezentowała raport zatytułowany „Reakcja platform społecznościowych na zgłoszenia w I półroczu 2026 roku”. Z dokumentu wynika, że w ciągu pierwszych sześciu miesięcy roku instytut zgłosił platformom ponad 65 tys. materiałów zawierających dezinformację, oszustwa oraz inne szkodliwe treści. Do instytucji zgłaszających niebezpieczne publikacje należą m.in. polskie służby specjalne.
Podczas konferencji prasowej poinformowano, że platformy usunęły 6,7 proc. zgłoszonych materiałów, co stanowi około 4380 do 4400 treści, a kolejne 11,3 tys. materiałów poddano moderacji. Aż 76 proc. zgłoszeń, czyli około 49,5 tys. materiałów, pozostało bez jakiejkolwiek reakcji ze strony big techów. Dla porównania, w całym 2025 roku platformy usunęły 12 proc. z 46 tys. zgłoszonych materiałów.
Skuteczność poszczególnych serwisów i rodzaje zagrożeń
Autorzy raportu przeanalizowali reakcje konkretnych platform internetowych na zgłoszenia. Najwięcej zgłoszonych treści usunęły platformy Bluesky, Facebook oraz TikTok. Z kolei najmniej skutecznością wykazały się serwisy Threads, Telegram, Google z YouTube oraz X, gdzie odsetek zignorowanych lub odrzuconych zgłoszeń był najwyższy, a Discord nie usunął żadnego z czterech zgłoszonych materiałów.
Wśród zgłaszanych treści dominowały kampanie dezinformacyjne dotyczące dostaw agregatów prądotwórczych do Ukrainy, pożaru w Puszczy Solskiej oraz proirańskie działania nieautentycznych kont. Analitycy NASK interweniowali również w sprawie fałszywych profili medycznych, kont podszywających się pod instytucje takie jak straż miejska oraz reklamy wykorzystujące wizerunki znanych osób, w tym prezesa NBP Adama Glapińskiego. Odrzucono także zgłoszenia dotyczące fałszywych profili Ukrainek z ofertami matrymonialnymi i wygenerowanych przez sztuczną inteligencję filmów z rzekomymi polskimi żołnierzami.
Żądania rządu i zapowiedź milionowych kar
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ocenił wnioski z raportu jako porażające i stanowiące akt oskarżenia przeciwko bierności platform. W związku z tym wicepremier wystąpił do zarządów serwisów z żądaniem natychmiastowego utworzenia skutecznych, rozbudowanych i polskojęzycznych zespołów moderatorskich działających w Polsce, które będą w stałym kontakcie z NASK i polskimi służbami specjalnymi.
Każde żądanie państwa niezrealizowane przez platformy będzie powodem do rozpoczęcia postępowania nakładania kar finansowych. Mamy dzisiaj w rękach szansę, że te kary będą w wysokości dziesiątek milionów złotych bądź euro. Pokazaliśmy, że za sprawą Komisji Europejskiej możemy o to walczyć. Bezwzględnie będziemy z tego korzystali
Minister zażądał również likwidacji fikcyjnych procedur odwoławczych oraz szybkiego usuwania siatek botów i reklam dezinformacyjnych. W przypadku braku realizacji tych żądań państwo zapowiada wszczynanie postępowań i nakładanie kar finansowych sięgających dziesiątek milionów złotych lub euro. Przedstawiciele rządu wskazują, że bezczynność platform ułatwia prowadzenie operacji hybrydowych przez rosyjskie służby.
Oczekujemy od prezydenta podpisu pod ustawą. Bo to jest ustawa, która założy prawdzie chomąto na platformy cyfrowe. Narzędzia w polskich rękach są niezbędne, tak, żebyśmy nie musieli tylko wspierać Komisję Europejską. Podpisanie ustawy o usługach cyfrowych przez prezydenta to interes i bezpieczeństwo w obszarze informacji. Panie prezydencie, niech pan podpisze tę ustawę i nie wspiera rosyjskiej dezinformacji w Polsce
Inicjatywy krajowe i prace nad przepisami
Wiceminister cyfryzacji Paweł Olszewski przekazał informację o planowanym posiedzeniu nowo powołanej instytucji rządowej. Pierwsze posiedzenie Centrum Walki z Dezinformacją zaplanowano na środę, a jego wyniki przedstawiono 28 października.
Przedstawiciele rządu wiążą presję na platformy także z procesem legislacyjnym dotyczącym unijnego aktu o usługach cyfrowych. Sejm ma głosować nad poprawkami Senatu do drugiej ustawy wdrażającej DSA, po czym dokument trafi do podpisu prezydenta Karola Nawrockiego. Nowe przepisy mają dać krajowym instytucjom dodatkowe narzędzia prawne do egzekwowania obowiązków od korporacji technologicznych.
