Przebieg tragicznego pożaru na Dalekim Wschodzie Rosji
Co najmniej siedem osób zginęło w potężnym pożarze, który wybuchł we wtorek w Amurskim Kompleksie Gazowo-Chemicznym na Dalekim Wschodzie Rosji. Władze zakładu przekazały informację o opanowaniu sytuacji i ugaszeniu ognia dzień po wybuchu incydentu.
Pojawienie się ognia nie było efektem ataku sił ukraińskich.
W komunikacie opublikowanym w komunikatorze Telegram przedstawiciele obiektu wskazali, że ogniska pożaru na placu budowy kompleksu zostały ugaszone. Obecnie, pod nadzorem specjalistów, kończy się proces kontrolowanego spalania pozostałości gazu technologicznego.
Bilans ofiar, poszukiwani i ranni
Wśród siedmiu ofiar śmiertelnych znajduje się sześciu obywateli Chin oraz jeden obywatel Rosji.
Wszyscy zaginieni pracownicy obiektu, których liczba wynosi dziewięć osób, to obywatele Chin, a bilans ofiar może jeszcze wzrosnąć.
W wyniku zdarzenia poszkodowane zostały również inne osoby, a część z nich przetransportowano do szpitali w regionie w ramach akcji ratunkowej prowadzonych przez służby.
Śledztwo, stan środowiska i profil zakładu
Rosyjski Komitet Śledczy poinformował, że wszczęto postępowanie pod kątem potencjalnego naruszenia przepisów bezpieczeństwa przemysłowego. Na razie nie wiadomo, co doprowadziło do tragedii, i rozpoczęto działania specjalistów mające na celu zidentyfikowanie jej przyczyny. Przedsiębiorstwo poinformowało, że służby sanitarno-epidemiologiczne na bieżąco prowadzą pomiary jakości powietrza w regionie.
Zgodnie z oświadczeniem do tej pory nie stwierdzono przekroczenia dopuszczalnych stężeń monitorowanych substancji ani skażenia powietrza. Amurski Kompleks Gazowo-Chemiczny to wspólna inwestycja największego rosyjskiego holdingu petrochemicznego Sibur oraz chińskiego państwowego giganta paliwowego Sinopec. Zdolności produkcyjne zakładu szacowane są rocznie na 2,3 miliona ton polietylenu oraz 400 tysięcy ton polipropylenu.