Nowa fala kryzysu paliwowego w Rosji
Kryzys paliwowy, spowodowany niedoborem benzyny, ponownie objął już niemal całą Rosję. Pierwsza fala problemów, która rozpoczęła się w maju i trwała do lipca, objęła większość regionów kraju wskutek sezonowego wzrostu popytu oraz zamknięcia kilku rafinerii na skutek ukraińskich ataków dronów.
Pod koniec lipca sytuacja na chwilę się ustabilizowała, a w niektórych regionach zniesiono lub znacznie złagodzono obostrzenia. Wówczas restrykcje odwołano m.in. w Moskwie, Sankt Petersburgu oraz w obwodach astrachańskim, wołgogradzkim, rostowskim i omskim.
Agencja Reuters informuje, że w poniedziałek rano na niektórych stacjach benzynowych w obwodzie moskiewskim ponownie nie było benzyny, natomiast olej napędowy był dostępny na niemal wszystkich stacjach paliw.
Nowa fala ataków dronów na rafinerie ropy naftowej, do których doszło pod koniec lipca i na początku sierpnia, wywołała kolejne ograniczenia. Od początku sierpnia co najmniej w 18 regionach ponownie obserwuje się długie kolejki na stacjach benzynowych, a w większości obszarów kraju obowiązują restrykcyjne ograniczenia sprzedaży paliw.
Zagrożone regiony i rządowe restrykcje
Rząd Rosji poinformował, że najtrudniejsza sytuacja w zakresie zaopatrzenia w paliwo występuje w obwodach orenburskim, lipieckim, orłowskim i twerskim, w Kraju Krasnodarskim, Kraju Zabajkalskim, Kraju Nadmorskim i Kraju Krasnojarskim, a także w Tuwiańskim Obwodzie Autonomicznym i Chakaskim Obwodzie Autonomicznym.
Mimo że 21 lipca wicepremier Aleksander Nowak mówił o częściowej stabilizacji rynku, przyznał zarazem, że w niektórych regionach sytuacja pozostaje napięta. Władze podjęły decyzję o zaostrzeniu środków ostrożności i przedłużeniu restrykcji handlowych.
Pod koniec lipca rząd rosyjski przedłużył całkowity zakaz eksportu benzyny do 31 stycznia 2027 roku oraz zakaz eksportu oleju napędowego do 31 sierpnia 2026 roku. Decyzja ta nie była jednak niespodziewana, ponieważ władze stopniowo zaostrzały ograniczenia dotyczące wywozu już od początku roku.
Remonty rafinerii i drastyczny spadek importu z Białorusi
We wrześniu Rosja może mieć jeszcze poważniejsze problemy z dostawami paliwa, ponieważ planowane remonty w rosyjskich zakładach zbiegną się w czasie z pracami konserwacyjnymi w regionie. Szczególnie istotne będzie wstrzymanie pracy rafinerii Naftan w Nowopołocku na Białorusi, posiadającej zdolność przerobową na poziomie około 12 mln ton ropy rocznie.
Import benzyny z Białorusi w ostatnich miesiącach rekompensował spadek produkcji paliwa w rosyjskich rafineriach, a w lipcu Białoruś dostarczyła do Rosji rekordową ilość 212 tys. ton benzyny i 162 tys. ton oleju napędowego.
Na początku sierpnia dostawy te zaczęły jednak gwałtownie spadać. Według źródła Kommiersant w okresie od 20 lipca do 12 sierpnia sprzedaż białoruskiej benzyny spadła do 21 tys. ton w porównaniu z 165 tys. ton w okresie od 22 czerwca do 17 lipca, a oleju napędowego do 8,5 tys. ton w porównaniu z 115,9 tys. ton.
Perspektywy dostaw z zagranicy oraz ryzyko dronów
Dodatkowym ryzykiem pozostają nieprzewidywalne ataki ukraińskich dronów na rosyjskie rafinerie, które mogą mocno wpłynąć na i tak ograniczoną podaż we wrześniu i październiku. Szczególnie narażona jest rafineria TAIF-NK w Niżniekamsku, która latem została już dwukrotnie zaatakowana i w której na wrzesień zaplanowano prace remontowe.
Jako alternatywne źródło zaopatrzenia wskazywane są Indie, skąd pierwsze 60 tys. ton benzyny dostarczono do Rosji na początku sierpnia, jak podaje Agencja Reutera. Łączna ilość paliwa z tego kraju może sięgać nawet 400 tys. ton miesięcznie.
Benzyna z Indii ma jednak trafiać bezpośrednio na stacje paliw dużych koncernów naftowych, z pominięciem otwartego rynku giełdowego, co ogranicza ogólnodostępne rezerwy dla mniejszych podmiotów.