Decyzja w Luksemburgu i sprzeciw wobec Komisji Europejskiej
W poniedziałek podczas obrad w Luksemburgu przedstawiciele resortów rolnictwa i rybołówstwa krajów UE wypracowali wspólne stanowisko dotyczące przyszłorocznych limitów na Morzu Bałtyckim. Delegacje państw członkowskich zdecydowały się odrzucić forsowane przez Komisję Europejską plany znaczącego ograniczenia tzw. przyłowów dla trzech grup stad ryb, które znajdują się w trudnej sytuacji.
Komisja Europejska wnioskowała o radykalne redukcje: dla dorsza zachodniego o 88 proc., dla dorsza wschodniego o 51 proc. oraz dla śledzia zachodniego o 45 proc. W obliczu sprzeciwu m.in. Polski, ministrowie finalnie podjęli decyzję o pozostawieniu kwot na poziomie obowiązującym w roku bieżącym.
Stan zasobów i utrzymane wyjątki dla rybaków
Z uwagi na bardzo zły stan populacji dorsza zachodniego, wschodniego oraz śledzia zachodniego, od kilku lat na akwenie Bałtyku utrzymywany jest całkowity zakaz połowów komercyjnych tych ryb. Obecne przepisy zezwalają jedynie na tzw. nieuniknione połowy przypadkowe, a ministrowie zdecydowali dodatkowo o podtrzymaniu zakazu rekreacyjnych połowów dorsza na całym obszarze objętym regulacjami, aby umożliwić odbudowę populacji.
Zgodnie z polskim postulatem w przyszłym roku zachowany zostanie specjalny wyjątek, który pozwala na połów śledzia zachodniego przez małe kutry. Całkowity limit przyłowów dorsza zachodniego wynosi 266 ton, z czego 31 ton przypada Polsce. Całkowity limit przyłowów dorsza wschodniego wynosi 430 ton, z czego 113 ton przypada Polsce. Z kolei limit nieuniknionych przyłowów śledzia zachodniego wynosi 788 ton, z czego 103 tony przypadają Polsce.
Wzrost limitów na śledzia centralnego i szprota
Podczas gdy restrykcje wobec dorsza i śledzia zachodniego pozostaną na niezmienionym poziomie, w 2027 roku wzrosną kwoty dla innych gatunków ryb. Największą zmianą objęty zostanie śledź centralny, dla którego Komisja Europejska proponowała podniesienie limitu o 49 proc., jednak ministrowie zdecydowali się na znacznie większy wzrost wynoszący 71 proc.
Wzrosną również dopuszczalne połowy szprota, w tym przypadku ministrowie w pełni poparli propozycję Komisji Europejskiej i podnieśli limit o 44 proc. w stosunku do roku bieżącego.