Tragiczny wypadek w przedszkolu
Do wypadku doszło 19 października 2026 roku na terenie przedszkola w Jedliczu, około 10 kilometrów od Krosna. Podczas pokazu ratowniczego trzyletni chłopiec został potrącony przez karetkę. Dziecko w bardzo ciężkim stanie trafiło do szpitala, gdzie lekarze walczyli o jego życie przez kilka dni. Chłopiec zmarł w piątek, 23 października.
Decyzja o darowaniu narządów
Rodzice Miecia, oboje pracujący w zawodach medycznych, podjęli decyzję o przekazaniu narządów syna do przeszczepów. W emocjonalnym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych 24 października mama chłopca podkreśliła, że dzięki temu ich syn może uratować życie innych dzieci. Rodzina zaznaczyła, że nie szuka rozgłosu, a ich intencją jest jedynie chęć niesienia pomocy pacjentom oczekującym na przeszczep.
Rodzice przekazali, że proces pobrania narządów zaplanowano na 24 października na godzinę 16:00. Mama chłopca, pani Anna, zaznaczyła w wiadomości do Polskiego Radia Rzeszów, że ich wiedza medyczna pozwoliła im w pełni zrozumieć wagę tego kroku dla osób w krytycznym stanie.
Śledztwo prokuratorskie
Sprawę wypadku wyjaśnia Prokuratura w Krośnie. Bezpośrednio po zdarzeniu śledczy zatrzymali kierowcę karetki biorącej udział w pokazie oraz dwie opiekunki z placówki. Po przesłuchaniu całą trójkę zwolniono do domu.
Prokurator Marta Kolendowska-Matejczuk, rzeczniczka prokuratury w Krośnie, poinformowała, że na obecnym etapie postępowania nikomu nie przedstawiono zarzutów. Dodała, że prowadzone są kolejne czynności, których szczegółów, z uwagi na dobro śledztwa, nie można obecnie ujawniać.