Zgłoszenie od czujnego petenta

We wtorek, 27 października, około godziny 10.00 do Starostwa Powiatowego w Biłgoraju zgłosił się mieszkaniec, który chciał załatwić urzędową sprawę. W trakcie obsługi wyczuł od pracownicy silną woń alkoholu. Zaniepokojony faktem, że nietrzeźwa osoba wykonuje obowiązki służbowe i przyjmuje petentów, postanowił wezwać na miejsce patrol policji.

Skierowani do urzędu funkcjonariusze sprawdzili trzeźwość 42-letniej urzędniczki. Przeprowadzone badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia zgłaszającego. Kobieta znajdowała się w stanie nietrzeźwości, a w jej organizmie stwierdzono ponad 1,5 promila alkoholu.

Konsekwencje prawne i stanowisko władz powiatu

Po przeprowadzonej we wtorek, 27 października interwencji kobieta opuściła miejsce pracy. Jak przekazała starszy aspirant Joanna Klimek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju, zachowanie to stanowi wykroczenie zagrożone sankcją finansową bądź przymusowym odosobnieniem trwającym maksymalnie miesiąc.

Do sprawy odniósł się starosta biłgorajski Andrzej Szarlip, który uznał sytuację za niegodną urzędnika i nieakceptowalną. Zapowiedział wyciągnięcie surowych konsekwencji oraz rozwiązanie umowy z pracownicą, wskazując, że w urzędzie podjęto już odpowiednie procedury wewnętrzne.

Urzędniczka po wytrzeźwieniu zostanie przesłuchana przez organy ścigania.

Wcześniejsze problemy z alkoholem

Jak podają media, to nie pierwszy raz, kiedy 42-latka mierzy się z zarzutami związanymi z alkoholem. W 2023 roku kobieta miała inne zdarzenie, w którym wjechała samochodem do rowu w miejscowości Biszcza w powiecie biłgorajskim, mając w organizmie ponad 1,8 promila alkoholu.

Mimo że policja zatrzymała jej prawo jazdy, a prokurator skierował do sądu akt oskarżenia, kobieta ostatecznie została uniewinniona przez sąd. Sędzia uznał, że brak jest wystarczających dowodów na to, iż kobieta kierowała pojazdem w stanie nietrzeźwym bezpośrednio przed zdarzeniem, a oskarżona utrzymywała, że spożyła alkohol dopiero po fakcie.