Brak czołowych liderów na węgierskich obchodach

Premier Peter Magyar chciał uczynić 70. rocznicę antysowieckiego zrywu wydarzeniem o randze międzynarodowej, zapraszając do Budapesztu kluczowych przywódców europejskich. Warto przypomnieć, że Peter Magyar zaprosił Macrona podczas wizyty w Paryżu w czerwcu. Mimo tych ambicji, na uroczystościach zabrakło liderów najważniejszych państw Unii Europejskiej, w tym prezydenta Francji Emmanuela Macrona oraz szefa polskiego rządu Donalda Tuska.

Choć w Budapeszcie zameldowały się delegacje z około 40 krajów, większość państw członkowskich UE reprezentowali ministrowie lub przewodniczący parlamentów. Wśród obecnych gości znaleźli się m.in. prezydent Mołdawii Maia Sandu oraz premier Gruzji Irakli Kobachidze.

Opóźnienia w korespondencji dyplomatycznej

Wielu zaproszonych przywódców, w tym Donald Tusk oraz szefowie rządów Niemiec, Turcji czy Austrii, otrzymało zaproszenia ze znacznym opóźnieniem. Wiele oficjalnych pism dotarło do adresatów dopiero we wrześniu, gdy ich kalendarze były już ściśle zaplanowane.

W przypadku polskiego premiera termin obchodów kolidował z wcześniej zaplanowaną wizytą w Indiach. Polskę podczas uroczystości reprezentował marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wspólnie z szefem Kancelarii Prezydenta RP Zbigniewem Boguckim. Podobne przeszkody organizacyjne, wynikające z wcześniejszych zobowiązań, dotyczyły także premier Włoch Giorgii Meloni, która w tym czasie przebywała w Kuwejcie.

Napięcia na linii Paryż-Budapeszt

Decyzja o nieobecności prezydenta Francji miała również podłoże polityczne, związane z wypowiedziami Petera Magyara na temat zamieszek we Francji, które polityk łączył z kwestią polityki migracyjnej.

W obliczu tych bezsensownych zniszczeń i nieuzasadnionej przemocy być może dla wszystkich staje się już jasne, dlaczego Węgry przyjmują najbardziej stanowcze możliwe stanowisko w kwestii migracji

Peter Magyar

Ambasada Francji w Budapeszcie oficjalnie zakomunikowała, że Emmanuel Macron nie weźmie udziału w obchodach. Jednocześnie placówka zaznaczyła, że wizyta prezydenta Francji w węgierskiej stolicy nigdy nie została oficjalnie potwierdzona.